Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czwarta rano

 

Dziewiątego czerwca

dwa tysiące dwudziestego

pada deszcz

i nic z tego.

 

Ptaki ucichły,

jazz się snuje w pokoju,

palce stukają po literach.

 

Trochę soku nocnego,

duszy w stanie płynnym

przejechał bóg po kałuży

i ochlapał dniem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...