Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To jeno metafora czegoś.

 

 

 

              -------?/------

 

zapleśnij zapleśnij

 

grzybeczki słociuchne

 

 

 

żarłocznym tyś krasnoludkiem

 

 

 

zrobiłeś serek na swoją miarę

 

zjadłeś dużo

 

choć wnętrze małe

 

 

 

lecz pragniesz więcej

 

zapleśnij jeszcze

 

przecież masz chętkę

 

 

 

o fajnie

 

ekstra

 

jesteś wielki

 

w gorsecie dumy

 

szczelnie zamknięty

 

 

 

potężniejszy

 

 

 

drugi i trzeci

 

w zawiści się pręży

 

 

 

z lilii wodnych

 

upleć tratwę

 

 

 

popłyniesz w chwale

 

nie tak

 

jak dawnej

 

 

 

no nie

 

krasnalku

 

uważaj na szczura

 

on twego rozmiaru wcale nie kuma

 

 

 

wielkości jego

 

dałeś początek

 

właśnie wtranżala tłusty kąsek

 

 

 

*

 

zapleśnij zapleśnij

 

krasnalki hurtem

 

 

 

tyś przecież

 

żarłocznym

 

malutkim szczurkiem...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziekuję, dopisałaś piękne rozwiązanie. Niech tak się stanie! @LessLove To jest marzenie o... wolnej woli, która boli. Twoja pierwsza wersja bardzo mi się podoba. Dziekuję. A dlaczego męski sposób wyrażania? Ktoś pisał podobnie? @Nata_Kruk Dziekuję. 
    • Witaj -  Twój czuły pomruk, bliski szept, którym wypełniasz moją ciszę - pięknie to brzmi - czule i słodko -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.  
    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...