Lidia Maria Concertina Opublikowano 18 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2020 Święci garnki lepią Ja nie mam nawet pieca. Choć wiem, że za nim jest Pan Bóg Nie do mnie się zaleca. Woli pokorne gosposie Z karności tłustym skwarkiem Takim - ech, Boże dary! Jałowym winoroślom - zawsze zły klucz do obfitości spiżarki ... Nic nie kupiłam dziś w drogerii. Nie chcesz mnie nawet nagiej. Labirynt przeszłej przyszłości. Niedosłodzonych bagien. W za małej kurtce przedzieram się śmiało - iluminacje i ciemności Wszystkich popełnionych błędów Zawetowałam ludzi. Byłam zbyt może (nie)łatwa W końcu "należy się trudzić" Tak nauczają, bo trzeba: świat trzymać w jakichś ryzach, karcić, wyrywać moralność - spod blaszek trującego grzyba Doroczny bal przebierańców - w tym roku, na tajfun chora, pojawię się na pewno - w stroju muchomora ... Mea culpa! Na każdym bilbordzie mojej źrenicy W falbance rozwiązłości Każdej kwiecistej spódnicy Co z nas zostało? Nie wiem nawet, kogo pytam ... Śmieję się serdecznym smutkiem Patrzę i - czytam łagry - z twarzy stuletniej kobiety Jest wieczór, południe, dzwony, podwiązki, afrodyzjaki i łatwe jak noc planety I każdy naucza ... swoje prawdy Tak zawsze było i będzie Droga wymagań, poświęceń - ostrością stroma i wyboista światami dwoma, katodą i anodą, binarną ludzką duszą Och, módlmy się czasami - niech w końcu nas wymuszą! Białe kolumny katedr - wsparte o szaty pątników Rozkoszny renesans w Blois Komnaty, co wszystko wyciszą Szloch, spazm i łopot - pożegnalnej chusteczki ''- Kochany! Będę tęskniła! Dotykaj mnie - jakoś! Którędy? Przez ścieżkę uduchowienia ... O! Zagraj mi nawet na nosie! (Gdyż empirycznie mnie swędzi.)'' I kręta ścieżka łatwości, co lekko prowadzi wszędzie Na ścianie wiszą sukienki, suszone kwiaty, korale Serce aż skrzypi białym drewnem ... W postach się nie doskonalę. Na randki z Mefisto chodzę - w dżinsach, przez estakady Mówi mi: ''Upasłaś się, ale to dobrze. Bo wiesz, ja nie lubię zdrady. Lubię cię trzymać przy sobie - zwłaszcza, gdy klęczysz przed Bogiem, gdy cicho szepczesz litanie, gdy psalmem torujesz drogę ...'' Nie gniewam się. Dobrze rozumiem. Bo sama czuję to samo. U kogo dziś będę zasypiać...? Bóg zwykle wyrzuca reszkę, a Diabeł ... mówi ''dobranoc'' ... 2
beta_b Opublikowano 19 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szczególnie mi pasują zwrotki powyżej, pozdrawiam, bb
Gość Opublikowano 21 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. prawda :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się