Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

na co dzień umiem być miły

robię przyjazne gesty i łagodność 

przedkładam nad konfrontacyjny 

styl bycia. Są jednak chwile 

 

gdy ku swojemu przerażeniu 

zamieniam się w potwora 

obrastam wtedy łuską mój 

wzrok staje się nieprzejednany 

ognistym oddechem zmiatam z drogi 

dylematy i subtelności. Niszczę 

 

wszystko w promieniu mojego

nagłego szaleństwa. Wystarczy

wówczas że zajdziesz mnie od tyłu

obejmiesz wpół i szepniesz:

choć potworze ja cię uczyć każę

 

...i wychodzę na ludzi

…i wracam nawet nie

z podkulonym

a bez ogona.

Edytowane przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Lahaj ktoś kto tytułuje wiersz Kultura, a nie umie zwykłego, prostego dziękuję napisać zgadzam się  w 100% potwora trzeba pacyfikować 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

kóz też ze sobą nie paśliśmy, szanowny panie

Opublikowano

@lich_o przepraszam za niezamierzoną poufałość, Panie szanowny. Towarzystwo kóz jednak czasami przedkładałbym nad towarzystwo niektórych ludzi. Nie, nie mówię o Panu. Potwór jest w każdym z nas. I w pastuchach i może daleko bardziej w Panach.

Opublikowano

powtórzę dziękuję :) nie jestem zainteresowany pańskimi preferencjami :) co do Panów nie znam się :))

Opublikowano

@Lahaj   Przeczytałam Twój wiersz i uśmiechnęłam się :) Chyba większość ludzi od czasu do czasu trafia przysłowiowy szlag, a wtedy kultura schodzi na drugi, o ile nie na czwarty plan... ;) Przykre, najczęściej niepotrzebne sytuacje, po których czujemy się... No właśnie :) Ciekawie to przedstawiłeś :)

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Stoję   stoję obok życia a ono pędzi, się wyrywa, skacze do góry, celuje w chmury, spada do dziury nawlekam czas na rzęsy smutek z kurzu obdzieram   kolejka słów ułożona czeka aż wsiądę aż zagwiżdże czajnik   para buchnie samotnie w oddechu dnia się zatrzyma w prawo i w lewo zatańczę zawiruję zwariuję   przytrzymam się nocy przymknę oczy i świat mnie znów zauroczy
    • @Charismafilos Bardzo ciekawy wiersz, niezależnie od sposobu, w jaki powstał, bardzo energetyzujący... A rewolucja kocha manifesty, a później... pożera swoje dzieci, mówią :-)   Co prawda nie jesteśmy w jednym pakiecie promocyjnym z @wiedźma ale cel zmiany zawsze jest warty uwagi. Jest moc, która mi imponuje.   
    • @Charismafilos psychoautoanaliza , brzmi to trochę jak cios z dawnych czasów, może sobie zarapuj...
    • @tetu   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za te słowa. Cieszę się (i trochę się wzruszam), że tak odebrałaś ten tekst. Takie komentarze są dla mnie najcenniejsze.  Serdecznie pozdrawiam.    @andrew   Bardzo dziękuję!    Właśnie o to chodziło - że czasem jedna lalka musiała zastąpić cały świat bezpieczeństwa. Dziękuję za ten mądry wierszyk.   Serdecznie pozdrawiam.    @jjzielezinski   Bardzo dziękuję!   Dziękuję  za te słowa. Łączniczki, sanitariuszki, dzieci-kurierzy - to bohaterstwo często pozostawało bezimienne, ukryte w cieniu murów, dokładnie tak jak sekrety w plecach lalki. Tym bardziej zależy mi, żeby o nich pamiętać i przypominać. Serdecznie pozdrawiam.  @Marek.zak1   Dziękuję za te słowa i za podzielenie się tak osobistą perspektywą. Tak, wiem - przedstawiłeś to bardzo ciekawie w swojej książce. Sytuacja w Warszawie - postrzeganej przez okupanta jako serce polskiego państwa i główny wróg - była całkowicie inna niż w Krakowie. Niemcy ustanowili Kraków stolicą Generalnego Gubernatorstwa i planowali uczynić niemieckim, historycznym miastem. Warszawę w tych planach czekała praktycznie zagłada -  Niemcy planowali wyburzyć ok. 96% zabudowy, w tym wszystkie zabytki  - zamienić ją w małe, prowincjonalne miasto dla niemieckiej elity z węzłem komunikacyjnym. Ludność miała być tylko niemiecka. Był to tzw. „plan Pabsta” z 1942 r.    Serdecznie pozdrawiam.   @Poet Ka @Posem @Sylwester_Lasota @Charismafilos @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Charismafilos miękka dwunastka :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...