Bartuss Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Rozterkisiedziałem na cmentarzupamiętam, było zimnoprzenikliwy wiał wiatri płatki śniegupokrywały moje rozgrzane oblicześwietliste oczy, łzy.przede mną wyrósłkrzyż wielki drewnianyz przykutymi do niegocierpieniami ludzigdy się przyjrzałem domyślałem się i ujrzałem postaćChrystusa w mękachprzykutego gwoździamiz cierniową koronąi obliczem smutnympatrzącego na mniez miłością i wzgardąpo lewej stroniediabeł się zakradłpo prawej zaśanioł usiadł nieznaczniechciał coś powiedziećnie dosłyszałemten z lewej przeszkadzałnie, nie słuchałemnie obchodziło mnieco sobie myśląniech myślą klęknąłem ten z lewej zniknąłnie odchodź usłyszałemte słowa od królaw cierniowej koroniepo chwili żegnaj powiedziałkiedyś się spotkamystanąłem obokniewielkiej mogiły chwastami porośniętej( lecz świeczka byłasam ją postawiłem )nie było krzyżaniebo rozjaśniałoi słońce wyjrzało lecz po chwili chlapnęło zdrowy deszczzmoczył me usta mą głowę i ciało zawiało mnie i przeziębiłoleżałem choryleki dawali nie pomagałyi w śnie znówbyłem na cmentarzutam byli ludziepatrzyli na mniefaktycznie, patrzylikonałem na krzyżu ich twarze smutnepokutne łzy gorzkieJezusie przebacz ! - usłyszałemnie mogłemPomyłka ! - powiedziałemtakże byłemprzybity jak oni cierniową koronęna skroniach miałemgdy się obudziłemleżałem w trumnie Wypuśćcie mnie !Wypuśćcie , ja żyję !nie słyszelipochowali mniezgodnie z religiąz przekonaniemWypuśćcie !! - krzyczałemnie słyszeli ksiądz mszę odprawiłludzie płakalinie wiedziałem że mnie kochalinie zawsze kochałemlecz oni zawsze płaczą i gdy nad głowąjęczały grudy ziemi zobaczyłem jegomłodego i wesołegowitaj powiedziałObiecałem !że się spotkamynie chcę mówiłemza wcześnie jeszcze młody jestem uczuć jeszcze nie doznałem... poczułem nagłe dreszczeobudziłem się wreszcietym razem naprawdę lecz on był jeszczeprzestrzegał żyj dobrze, nie zwlekaj kiedyś i tak zobaczyszże się spotkamy Tymczasem - rzekł i zniknąłod tamtej poryżyję inaczej, bez strachui tak do dzisiaj czuję że chyba jednakchociażem jeszcze samotnyi co tam jeszczejestem szczęśliwyi niech tak zostanie.
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 stanowczo za dluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi.przez to przegadany...Od razu odstrasza.Przyznaje sie bez bicia ze nie dalam rady przeczytac calego..
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 A ja przeczytałem cały. Przegadany.Pozdr.
Agnieszka_Gruszko Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 też przeczytałam cały.... przegadany.... a tu błędy, rażace oczka moje zbolałe:"anioł usiadł nieznacznie""niebo rozjaśniałoi słońce wyjrzało" - - a nie pojaśniało? rymy!"lecz po chwili chlapnęło" - chlapnęło, powiadasz? jakie to poetyckie!"mą głowę i ciało zawiało mnie i przeziębiło" - huzia na Mickiewicza z takim talentem!"zobaczyłem jegomłodego i wesołego" - ooo! jakie to piękne... też piękne rymy..."młody jestem uczuć jeszcze nie doznałem... poczułem nagłe dreszczeobudziłem się wreszcie" - .... co ja sie powtarzać będę...nie wiem, czy jest sens w ogóle komentować, ale skoro już zaczęłam, to skończę... rzeczywiście, zwaliłeś mnie z nóg tą MASĄ prostoty... to o czym był wiersz? jestem w stanie zrozumieć... po przeczytaniu tej "litanii" uwierzę w kazde słowo... a gdzie ta poezja, mistrzu?
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 A ja mam dzisiaj dzień dobroci. Zupełnie gratis Ale i to się skończy...Pozdr.
Bartuss Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 no ciekaw byłem reakcji .. wiem że przegadany i wcale nie jest taki długi .. mam jeszcze jeden o wiele dłuższy ale chyba dam se z nim siana .. już niejednokrotnie krytyka mi go zjechała. To jeden z pierwszych moich wierszydeł dlatego wkleiłem jako pierwszy i nie ważna jest forma i błedy ale fakt że jest własnie jednym z pierwszych następnym razem wkleję już coś "współczesnego" stworzone całkiem niedawno ...
Agnieszka_Gruszko Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 czekam wiec z niecierpliwoscia, byle nie wyrosl nam drugi Oyey...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się