Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

pod siódemką jak codzień

dało się słyszeć tarabany 

krzyki trzaski wyzwiska 

wszystko w normie

 

pomyślał sąsiad z sąsiadem

lekko zgłaśniając telewizor

i radioodbiornik z małym  

przekąsem pod nosem 

 

ta trudna miłość wychodzi im bokiem

zabawne tym razem było inaczej

tumult wezbrał niespotykanie 

ratunku! pomocy! on mnie zabije 

 

ta fraza nie mogła już pomóc

by trwać w powadze biernym

 

upadły anioł w podartej bluzce 

skacze w konwulsjach gotów by zabić

panią i pana policjanta

 

na ustach z krwawą szminką

pocałunek śmierci złorzeczy

nadgorliwemu sąsiadowi

 

 

 

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@_Marianna_ a dokładniej miłość aż po śmierć :/           

                          historia prawdziwa z życia wzięta 

 

pzdr

 

Opublikowano

Miałam kiedyś taką sąsiadkę, mieszkała nade mną.

Co piątek i sobota imprezka, a później ryk i policja.

Raz nas zalała, bo "zabawa" w pełni i nie zauważyła, że w mieszkaniu ma wodę po kostki, a u mnie ta woda ściekała po ścianach.

Dobrze, że było ubezpieczenie.

Uroki mieszkania w bloku :)

Pozdrawiam serdecznie. 

 

 

 

 

 

  • Gość zablokował(a) ten utwór
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...