Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 z minuty na minutę wdziera się ciemność

otacza jękiem całość nas 

lecz dźwięk ten jest jak szaleństwo

co spaja prostotą przytula czas

widzę wyraźnie wiem to na pewno

że nie tylko ciało czy ciepło lub smak

przenika chwili tej odrębność która

jak zawsze odkąd Cię znam

mówi mi taka jestem

więc już nie pytam

na łące pod drzewem w domu

i wszędzie wypatruję Ciebie

a gdy ziści się życia sedno

bezspornie powiem

przeżyłem piękno

piekło

pustkę

pokutę

przemoc

lecz ponad wszystko

miłość

 

 

Edytowane przez fregamo (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Sens jest zgrany, ale ile mozna doszukiwać się nowych ;) ale przyznam, że czyta się plynnie, wyrzuciłabym tylko "że" z wersu. Ma swoją melodię i za to plus. bb

Opublikowano

Wiesz masz trochę dziwny styl. Nieco chaotyczny, pojawiającymi się, zdaje mi się dość przypadkowo rymami. Nie zawsze takie eksperymenty wychodzą, tu akurat jakoś mi to zagrało.

Pozdro :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

z tym powyżej jest jednak coś nie tak. Przemyśl :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dawno temu  bardzo bałam się śmierci  był to paraliżujący strach zwłaszcza przed nocą o niej myślałam  wypatrywałam czy stanie w drzwiach   przyszła do innych i ich zabrała  a ja dalej się bałam  duchów  no bo przecież ci co odeszli duchami byli nie to żeby chcieli mnie skrzywdzić  nie nie krzywdzili  tylko odeszli tam nie wiadomo gdzie drobne gesty szybkie spojrzenia lecz tylko w głębokim śnie wszystko niejasne pod znakiem cienia   pozostawiało po sobie mroczne przeczucie że tuż za rogiem czai się ona i kiedyś przyjdzie przyjdzie na pewno ale nadchodził dzień a za dnia cienie bledną   i nadszedł dzień jasny i długi z nową ożywczą nadzieją trwał jakiś czas powoli minął i teraz zmierzchu pora tak myślę sobie brachu czy wskrzesi ona znowu starego demona strachu
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To bardzo smutne - rozminięcie się oczekiwań, nadziei - coś miało być, ale nie było. Albo inaczej - coś zaczęło być, ale ktoś to uciął. Jakaś rzeczywistość już się skonkretyzowała - ławka, spotkanie, a potem nagłe, nieoczekiwane "nie", które strąca w niebyt. Nie człowieka, ale to, co w nim żyło. Możliwości, drogi, cele, projekty. Wspomnienia jak nienarodzone dzieci. Ale zawsze przyszłość, niezależnie od tego, co za nami, oznacza możliwości do zrealizowania, powołania na świat. To nie jest zamknięcie, tylko przemiana.
    • jak ty    niewinna biel zakwitnie z wiosną bez w różu  wschodzącego słońca    nie potrzebuje  makijażu  cieszy się istnieniem spełnia sen   nie marzy o jutrze  ono czeka  uśmiecha się  każdym twoim  spojrzeniem    3.2026 andrew   
    • @Król Artur

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To już wiemy, dlaczego wyje do księżyca ;)   Myślę jednak, że podwórkowy świat nie jest wcale taki przaśny, tylko trzeba mu się wnikliwiej przyjrzeć.
    • Nowe technologie, lecz poza tym, giną ludzie jak zawsze ginęli, najpierw cywile, dzieci. Pzdr .      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...