Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

                                                                                                                             

 

Na nocnym niebie

wyroiły się gwiazdy

deszcz perseidów

 

Księżyc na nowo

lśni srebrnym blaskiem

 

Ostatni motyl nocy

poleciał w ogień

 

Na dobranoc

 

Zbyt rzadko

budzi mnie ze snu

...

Świtanie

 

;)

 

 

- sierpień 2019 -

 

 

 

 

Edytowane przez Marianna_Katarzyna (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Oszczędny, ale dość precyzyjny. Brak mi ewentualnie domknięcia. Świtanie jako puenta jest za lekkie, ładne słówko, ale nie prowadzi, nie ukorzenia. Bardzo nastrojowe zdjęcie z grzybieniem. bb

Gość umbra palona
Opublikowano

@~Mari*anna~ dostrzegam w twoim wierszu pewną nieścisłość, w pierwszej cząstce piszesz, że "rozsypały się roje gwiazd i perseidy..."

hmmm.....słyszałam o rojach meteorów czyli perseidach, które z tego co wiem, spadają z nieba, kolokwialnie rzecz ujmując, a nie są na nim rozsypane. 

Może warto wziąć to pod uwage i odrobinę przekonstruować tę pierwszą cząstkę?

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@umbra palona

 

Tak:

chodzi o ten moment, gdy zapada noc, i gwiazdy zaczynają się pojawiać, czyli rozsypują się na niebie, i jest ich coraz więcej, więcej, i więcej :) 

Perseidy najlepiej widoczne są nocą ~ z 12 na 13 sierpnia. 

Hm, perseidy raczej tną/przecinają niebo, 

ale wystarczy wersik, i na ogół wszyscy całą resztę widowiska już mają przed oczami. 

Dziękuję za analizę treści, oraz komentarz. 

  • _M_arianna_ zmienił(a) tytuł na Sierpniowe miraże

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @infelia Od tyranii sprzątania do lotu sterowcem - z humorem i czułością. Matka szuka rodziny ("mokrą ścierą dam po plecach!"), a ta przygotowuje niespodziankę imieninową. Kontrast "fartuch zaplamiony" - "klasa biznes dookoła świata" i miłość jako wyrwanie z codzienności. świetne!
    • @hollow man Apokaliptyczny obraz upadku cywilizacji. "Najpierw wypłukano z nas złoto" - wydarcie wartości, tożsamości, tego co cenne. Pozostało tylko wegetowanie i życie pozbawione sensu. Pajęczyny tkane w słońcu to piękny, ale tragiczny obraz bezcelowego wysiłku - czekamy "by rosa rozszczepiła światło", szukamy czegoś transcendentnego w wypłukanej rzeczywistości. Kosmos jest obojętny, a może wręcz drwiący. Koniec - "miasto stało się trumną i spłynęło do morza" - brzmi jak proroctwo. Wiersz o końcu, który nie przychodzi z huku, ale z wycieńczenia.
    • @Sylvia Schody w dół bez końca. Bo niektóre zejścia nie mają powrotu. Ściska gardło. Pozdrawiam. 
    • @tetu   Twój wiersz to diagnoza- poezja jako pusty rytuał (kawy brak, nikt nie słucha, losowanie zastępuje wybór) kontra moc prawdziwego słowa. Herbert, Miłosz jako duchy przypominające o powadze. Bardzo mi się podoba. Brałam udział w takim czytaniu w bibliotece - w ubiegłym roku czytaliśmy Kochanowskiego - trudny język, ale nikt nie ziewał. :) Wszyscy trzymali fason.  Fakt, ze też nikt nie pił kawy, bo była tylko woda. :) Pozdrawiam. 
    • Przypominasz bombę skonstruowaną w letnio-jesienne noce czarna wiedźma obracała w grabiach gałęzie szeptał srebrem płacąc ciszą wkupiony w jej istnienie zimne miał oblicze z twojej strony ciemnej po kwiatku pępek miodowy smak z ogonkiem z sadu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...