Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To uczucie, które właśnie czuje pozwala mi słyszeć ten straszny dźwięk łamiących się kości.
Twoje słowa niszczą moją podświadomość,
Czuje się jakbym zostawił mózg na ścianie.
Ostre paznokcie rozcinając skórę, nie chce tego, ale pozwalam byś spijała ze mnie krew.
To uczucie powoduję, że zachowuję się tak psychicznie,
Z podziwu wypadają mi oczy nie krzyczę, a proszę o więcej.
Jeśli przestanę być silny, to zło stanie się mną,
Dziura w mojej piersi nie pozwala mi trzymać choć na chwilę tlenu.
We własnym umyśle czuje się jakbym był tylko i wyłącznie turystą.
Wcale nie przeszkadza mi tytuł  żyjącego trupa z dziurą w głowie,
Żyły są jak pnącza bo związują mnie od środka,
Tylko dzięki podcięciu nadgarstków mogę dać jasne wyjście moim słowom.
Sygnety gryzą moje palce, a ja bezwładnie patrzę się na nie. Nie karmię się bólem, po prostu lubię jak krew ze mnie kapie.
Izoluje się przed światem, by być bliżej świata, jednocześnie zamykając w klatce własny umysł.
Odcinając sobie dłoń czuję radość wiedząc, że nikogo więcej nie skrzywdzę.
Kolejna kreska pozwala zrozumieć za ile odejdę przez ćpanie,
Krew spływa po mojej skórze, najwidoczniej miała dość zamknięcia w tętnicy.
Noże nie rozcinają skórę, ale  skóra rozcina stal, powodując stępienie się noża,
Nie wrócę więcej, muszę zakończyć żywot i odrodzić się na nowo niczym skaza ogarniająca ludzki świat.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...