Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

żeby wtedy wiedział

to co dzisiaj wie nie

zszedł by z drzewa

 

jadło na wyciągnięcie

rąk nie musiał  

bać się cieni

 

nad głową gwiezdne

niebo  bez bogów

i aniołów

 

na których utrzymanie

niby co łaska ale

jednak płaci

 

żeby wiedział  małpą

by został a tak

niestety

 

chociaż nie chce

to jednak musi

być  kim jest

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

zeszedł by z drzewa

 

zszedł

 

Poza tym spoko.Podoba się

 

 

"żeby wiedział  małpą

by został a tak

niestety

 

chociaż nie chce

to jednak musi

się uśmiechać"

 

 

Jeszcze jedno: małpy też się uśmiechają dlatego albo usunąłbym ten wers i skończył tekst

na "to jednak musi" albo po prostu zamiast tego uśmiechania dał coś innego.

Opublikowano

Jest fajnie, ale nad wersyfikacją bym jeszcze pomyślał, bo czasem trochę udziwniona. Poza tym spoko.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tu bym zapisał:

 

żeby wtedy wiedział

to co dzisiaj wie

nie zszedłby z drzewa

a tu:

 

jadło na wyciągnięcie rąk

nie musiał

bać się cieni

 

albo:

 

jadło na wyciągnięcie rąk

nie musiał bać się 

cieni

 

albo jakoś inaczej, bo w tym kształcie odrobinę mi przeszkadza.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • zatrzymał zegar podarł kalendarz lecz to nic nie dało  - nie pomogło czas tak ciągle parł do przodu  zmieniając pory roku i skroń czego najbardziej się bał   bo starość chociaż jest piękna zbliża do nieuniknionego  czyli do czegoś czego się  boi mimo że szczyty zdobywał nie bając  się wiatru ani fal   więc z Bogiem zaczął w karty grać  -  myśląc gdy wygram to wymuszę na nim by zatrzymał to czego ja nie umiem co mnie boli -  nie potrafię rady temu dać   jednak to wszystko było marne kiedyś doszedł do końca czasu którego nie oszukał - kartami nic nie ugrał -  bo czas to coś komu kłania się wiatr słońce  las 
    • @Berenika97... niezmiernie miło mi, że moje.. pudełeczko.. zainspirowało Cię do ułożenia tej bogatej w znaczenia treści, z bardzo znaczącym tytułem - nie na później - bo faktycznie odkłada się coś na potem, na jutro... jutro znowu - na jutro. Pokazujesz płynący w człowieku.. czas.. a ten potrafi wiele pozmieniać... zacierają się daty, ścierają nazwiska -  jakby za dłuuuugo były w kieszeni... świetne.! Bywa, że pojawia się drżenie ramion... ot, życie niejednego... Ważny fragment... jn.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Miłość, ta najprawdziwsza... zawsze ma sens. Niech te zapiski zostaną na stole.. otwarte.. i niech działają od teraz... wśród dorastających ludzików.  Wiersz jak najbardziej dla mnie, tematycznie. Podoba mi się. Dziękuję... :) i pozdrawiam.    
    • @Berenika97 Nie przenosiłem jeszcze sarmatyzmu do współczesności. Wyszło z pewnością dziwnie ale wiarygodnie. Pełno tu elementów osobistych. Od herbu, przez imiona aż do finału z pogrzebem.
    • @Marek.zak1   Emocje to nie wróg do zgniecenia, to paliwo, co napędza zwycięstwa. Kto nie czuje, ten nie gra z pasją, kto nie płonie, ten nie spala kortów. Trener nie jest "wyciszaczem" duszy, lecz lustrem, co emocje oswaja. Bo Iga nie musi być chłodna jak Federer, wystarczy, że jest sobą - i to wystarcza.
    • Iga kobietą z krwi i kości. A więc emocje emocje emocje... Z drugiej strony, nigdy nie jest nudno :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...