przez bobry niejeden fobii
dostał, gdy obraz bobrał.
przez bobry niejeden fobii
dostał, gdy obraz bobrał.
przez bobry niejeden fobii
dostają, gdy obraz bobrał.
Nagrzany jak chodząca apteka, leję się ze mnie wiadrami. Niby taki dorosły, a tęsknię za dawnymi problemami.
Dzikie spojrzenie, mózg nie obecny i w ogóle mało mówny.
Nie ma odwrotu bo już zaklęcie rzucone.
Odczuwam pokusę, wbijam się w wizje w dziwnym świetle i to było by na tyle.
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.