Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chociaż brak słów, na opisanie niesamowitego
doznania, jakim obdarzony jest człowiek.
Oddając siebie, zamyka oczy, dla drugiego
wybranek jest życiem przez czasów wiek.

Ciągnie do siebie, jak magnes do żelaza,
by być razem, jak z wodą roślina
potrzebna do trwania; jak zaraza
sieje spustoszenie gdy brak tlenu do oddychania.

Dusi gdy brak kochanka, nawet w chwili
krótkiej, nie można pozostać w samotności;
przemienia w truciznę szybciej niż w mili
przebywa samolot, którym wracasz do miłości.

Jest pożywką, wartością odżywczą;
karmi słodyczą uczucia, zgłębia świat
drugiego, staje się pierwszorzędną wartością.
Stapia w jedno; na zawsze mimo upływu lat.

Splata razem, wpierw łapie pajęczą siecią,
plącze, wije grubą nicią, wiąże emocji sznurem,
aż w końcu dusi stalową śmiercią.
Oby nie oddzieliła przedwczesnym grobu murem.

Grzeje, wypala od wewnątrz z dnia na dzień
zawsze trzeba mieć dla ognia ciągłą strawę,
by nigdy nie brakło opału na zimy cień;
w zimne wieczory utrzymać płomienia ognistą barwę.

Jak słońce z księżycem na niebie w parze,
każde ma swoje miejsce, dniem i nocą
czasem śpi w chmurach, czasem otępia w skwarze;
ale zawsze lśni jednakową mocą.

Rozstanie jest nocą pochmurną, a spotkaniem rozświetlony dzień
niespotykaną światłością, niczym więcej jak Twoją obecnością;
każdy samotnie spędzony jest martwy jak drzewa ścięty pień.
Niewidzialne, a piękniejsze niż to, co ujrzysz jest uczucie zwane miłością.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Już zajęte łomotaniem I kołatka tu się kłania A naprawdę trochę lania Czyli manta jak kto woli Nie mów że cię głowa boli Nie chce więcej słyszeć tego Wciry to najlepszym jest dla niego Omotanie też ciekawe Jednak wolę "te" stukanie Łomotania bicie się dobija Słyszę tylko zostaw kija Nie zawracaj Wisły nim Bo zaburzysz mi w tym rym I nie będę mógł nic zrobić Gdy zostanie tylko jedna Jak ten kotlet obić  
    • „Błękitne ptaki czerwieni”   I znowuż frunę jak ten ptak, — błękitne ptaki czerwieni! Z mojego umysłu prawrak kolorem świateł się mieni.   Ptaki słońca, ptaki ziemi, z biało-zamglonych, wąskich przejść, wiodą nad drgami wszemi korytarzem bez żadnych wejść.   Czas przychodzi, czas przechodzi, dziś jest, a jutro go nie ma. Zawsze ten koniec nadchodzi, czy potrzeba, czy nie trzeba.   Opłakać i pożałować, westchnienia myśli wspomnieniem, w czoło można pocałować pożegnanie z ukojeniem.   Lot kończy się wraz z ptakami, lądujesz i ty tym razem, wyruszasz dalej szlakami, malowanym twym obrazem.   Obrazem, który gdzieś utknął, nie wiedzieć jak i dlaczego. Błękitno-czerwone płótno rozważań siebie samego.   Błękitne ptaki czerwieni zawrócą, zabiorą ciebie. Twój los ci się tak odmieni, gdy wezmą cię tam — do siebie.   Leszek Piotr Laskowski  
    • @obywatel dualizm ciała i duży możliwym jest. Bo można kochać miłością siostrzaną i można kochać miłością cielesną, my tak możemy- my ludzie.   Czy ty wiesz, co to jest przyjaźń? – zapytał. – Tak – odrzekała Cyganka. – To kiedy się jest siostrą i bratem, to dwie dusze, co się dotykają nie zlewając się, to dwa palce u jednej ręki. – A miłość? – zapytał. – A miłość?... – odpowiedziała Cyganka, a całe jej ciało zadrżało, a twarz jej rozbłysła dziwnym blaskiem. – To być dwojgiem, co się w jedno zlewają. To mężczyzna i kobieta stopieni w jednego anioła. To niebo!   (W. Hugo)
    • @Robert Witold Gorzkowski od tytułu ( nawiązujący do poematu J. Słowackiego- jako odpowiedź dla A. Mickiewicza na "Księgi narodu polskiego")   Pesymistyczna prognoza dla nas, zarówno u Słowackiego jak i u Ciebie.   sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.   Nieuchronnie zbliżamy się do katastrofy- ta moralna(wartości) to już chyba jest.
    • @.KOBIETA. ... i byliśmy jak ptaki radujące się bliskością nieba ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...