Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Nienawiść ma w sobie coś ze skały,

miłość przypomina kwiat."

                                           Osho

 

 

Trwałość niektórych rzeczy

oraz ich ukryte życie zatrważa.

Zimno, twardo. A długo.

Spróbuj ruszyć!

Możesz rozwalić cudami techniki

i pokaleczyć się lub zginąć.

 

O kwiecie tyle już było.

Prawdziwie cudny ale kruchy, 

krótkotrwały.

Trzeba szybko patrzeć 

i natychmiast się zachwycać.

Natychmiast!

Opublikowano

@iwonaroma czasami znajduję kwiatki między skałami, rosną pomimo niesprzyjających warunków: wiatru i skąpej ilości podłoża do życia. Te mnie zatrzymują...grają na nosie skale. Nienawiść nie pęka na ich widok, niestety.

 Piękny wiersz Iwonko. Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dzięki :)  Tak, na mnie też robią wrażenie te drobne roślinki w bardzo niesprzyjających warunkach. Ale... bywa, że mury pękają pod naporem roślin, więc i skały mogą się rozsypać,  to jest tylko kwestią czasu.

Również zdrówka

 

 

 

 

Dzięki Waldemarze, odwzajemniam życzenia.

 

 

 

 

Dzięki dla Deo za serce :)

Edytowane przez iwonaroma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Natychmiast się zachwyciłam drugą strofą, szczególnie jak sobie przypomniałam ostatniego skakuna, zamiast się zachwycać poszłam po aparat żeby mu cyknąć zdjęcie... jak wróciłam już go nie było.

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

:) no, czasem i poezja bywa erzatzem rzeczywistości :) coś nam może umknąć w momencie, gdy w transie coś tam skrobiemy ;)

Dzięki i również pozdrawiam :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Coś mi się widzi, że zuzia jest starszawym facetem udającym nastolatkę, która nie zna się na ortografii...

Ciekawe, czy mam rację.   

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   pobożne życzenia - masz rację:   bądźmy dla siebie chociaż oknami  przez które świat się uśmiecha witraże wchłoną nieszczęść pamięć a mu człowiekiem dla człowieka   pozdrawiam      
    • @Migrena   Ten wiersz to potężne, naturalistyczne i głęboko oskarżycielskie studium współczesnego myślistwa, ale przede wszystkim - studium ludzkiej pustki. Jakby sekcja zwłok duszy, która próbuje zapełnić swój wewnętrzny deficyt cudzym życiem. Świetnie, że punktujesz te eufemizmy, których lobby myśliwskie używa, by oswoić zabijanie - "pasja", "regulacja", "hobby". Wiersz obdziera te słowa z ich bezpiecznej, salonowej otoczki, pokazując, że pod spodem kryje się coś fizjologicznie brudnego i moralnie wątpliwego. Śmierć zostaje tu sprowadzona do czynności administracyjnej. Przemoc zostaje udomowiona, podana na niedzielny obiad jako "rosół z poczucia winy". "Pokrojony tak drobno, by sumienie nie mogło się zadławić" - to genialna metafora - społeczeństwo (i rodzina) akceptuje okrucieństwo, o ile jest ono odpowiednio spreparowane, estetyczne i nie zmusza do myślenia.   Wiersz sugeruje, że myśliwi polują z gigantycznej słabości-martwe zwierzęta na ścianach nie są dowodem triumfu, ale świadkami wewnętrznej ciszy, której myśliwy nie potrafi znieść. Wycinanie serc, by włożyć je pod własne koszule, to metafora desperackiej próby poczucia czegokolwiek. Najbardziej boli ich "bezużyteczne spojrzenie sarenki", które nie zna nienawidzi. Dlaczego? Bo brak nienawiści w ofierze uniemożliwia myśliwemu poczucie się "wojownikiem". Jeśli ofiara nie walczy i nie pyta "dlaczego", myśliwy zostaje sam ze swoim bezsensownym aktem przemocy. Musi więc "nauczyć ją krwi", by stała się częścią jego brutalnego świata. Wspaniały tekst!    Jacku , dziękuję Ci za ten wiersz! Mój dom ma okna wychodzące na las. Słyszę często myśliwych. Każda ich "impreza" jest dla mnie jak wtargnięcie do salonu w ubłoconych butach. Słyszę strzały i czuję, jak las wstrzymuje oddech. Moja bliskość z lasem nauczyła mnie jednego - życie nie jest towarem, a śmierć nie powinna być hobby. Każdy powrót myśliwych z lasu jest dla mnie żałobą po kawałku świata, który właśnie bezpowrotnie zniknął w plastikowej reklamówce. Czuję fizyczny ból. To nie jest nienawiść do ludzi, to rozpacz nad ich ślepotą. Nad tym, że można stać w sercu katedry, jaką jest las, i widzieć w niej tylko rzeźnię.  
    • "Błogosławieni, którzy idą drogą Pańską".  Pozdrawiam Andrew.
    • @leszek piotr laskowski ... prawdziwa sztuka poza złotą klatką ale żyje... blisko ziemi nie wnoszą ją na tron  ... Prawdziwa serdecznie  Miłego dnia 
    • Jego droga była prosta jak kreska. Niedbały ruch ręki nie potrafił stworzyć z życia obrazu. Żył na kredyt. Pozdrawiam piątkowo i radośnie.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...