Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 29 Listopada 2019 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2019 Wentylatory i kwiaty dawały nikły odpór szturmowym upałom, w których spoczęło na marach ciało babci Zofii Czaplickiej, otoczone ścianami rodzinnego domu, z politurowanym kredensem, zegarem ściennym, kaflową kuchnią, z której gadał do mnie ogień, w drżąco rozżarzone pejzaże mnie zapraszał, kiedy dziadek Julian na moment uchylał drzwiczki żelazne, a potem zamykał i przez szczeliny przezierał rudawy blask, wzmagając ciekawość tego co się za nimi kryje, gdy ciemny orzech w szyby zaglądał z ogrodu, a babcia grzała dziadkowi mleko na sen. Czułem strach przed spaniem w tym domu, pełnym opowieści o tym, co ludzie nazywają duchami, chociaż ja sam widziałem jedynie białego kota, istnieniu którego zaprzeczali przerażeni dziadkowie, twierdząc, że przewidziało mi się tylko. - W tym domu już bardziej spektakularnych zjawisk w doświadczeniu bezpośrednim nie dano mi; i nawet po śmierci babci Zofii Czaplickiej niczego tam nie doświadczyłem, poza woskowym chłodem jej martwej dłoni, której z ciekawości dotknąłem, gdy nikt nie patrzył, i słodkawym dotykiem ciężkiej woni, którą czułem znów potem w mieszkaniu, zbudzony w środku nocy. 1
Gość Opublikowano 29 Listopada 2019 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2019 Dziwię się że nikt tu pod tym znakomitym wierszem nie zostawił słowa! Ludzie "heloł"!! :-) Przeniosłeś mnie w czasy dzieciństwa kiedy to z babcią Kazią chodziłam na tzw Puste Noce
Gość Opublikowano 30 Listopada 2019 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2019 (edytowane) @Krakelura pamiętam Twój wiersz o babci Zofii, z którą chodziłeś do kościoła, z końcową sceną na cmentarzu. To był Twój, prawda? Do tej pory noszę go między swoimi wersami. Pozdrawiam Edytowane 30 Listopada 2019 przez Gość (wyświetl historię edycji)
Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 30 Listopada 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2019 @Gosława Dziękuję Gosławo :) @calluna Tak, to był mój, to jest drugi na ten temat. Bardzo mi miło :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się