Mirosław_Serocki Opublikowano 26 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2005 Kiedys miałem na stażu trzy kury Było to może lat temu dwa Często ręce wznosiły do góry I śpiewały: tra-la tra-la-la Było może to lat temu dwa Gdy te kury parzyły herbatę I śpiewały tra-la tra-la-la Tkając sprawnie na ścianę makatę Gdy te kury parzyły herbatę Czarodziejski zamykał się krąg Tkając sprawnie na ścianę makatę Używały swych skrzydeł i rąk Czarodziejski zamykał się krąg Wiedźmy śliczne stukały garami Używały swych skrzydeł i rąk Spać chodziły wraz z trzema kurami Wiedźmy śliczne stukały garami Na kolację był kotlet drobiowy Spać chodziły wraz z trzema kurami Chociaż żadna nie miała już głowy Na kolację był kotlet drobiowy A krem z kury gorący wciąż był Chociaż żadna nie miała już głowy Jam wódeczkę z kurami dziś pił
Franek Klimek Opublikowano 29 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2005 Gdy się wnika w ten cały kur zbiór, aż się prosi by krzyknąć : - O kur - cze blade ja tę parade chciałbym uczcić prowadząc kur chór. :>) ef PS Utwór byłby zapewne molowy gdyby kur chór był również bez głowy ...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się