Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@iwonaroma Dagmara- od Dag córka Kasi- ostatnia książka, jaką tato przeczytał przed pępkowym...

Dag - od Dagda, z dobrobytem inwentarza od przyjaciół z Ire przyjęte

ulubione Guśka

Pozdrawiam

 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

@iwonaromamateria ma dwie opcje trwałość lub rozpad, dwa światy, jednym jest nudno innym żal, kluczem jest sens i jego jakość , coś się rozprasza, coś kumuluje moc , trudno negować proste prawdy a właściwie lepiej nie. dynamiczna trwałość , życie, to nie oznacza jednak beztroski ale bardziej kreatywną trzeźwość

Edytowane przez bazyl_prost (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@bazyl_prost

Właśnie się obudziłam i wiem, że żyję :). Trochę kręcisz,  przypominasz mi gostka, który najprostsze sprawy potrafił zakręcić. Pisałam o rozpadzie materii a nie życia. No i jak iluzja może być smutna? :) smutne jest to, że ulegamy iluzjom, choć czasami to zabawne :)

Coś czuję,  że nie pogadamy dalej, różne światy. Ale zdrówka.

Edytowane przez iwonaroma (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • @Zbigniew Polit Dwieście lat temu nikt nie mówił o "zasadzie antropicznej". Lecz dwieście lat temu obowiązywały te same elementy praw fizyki (prędkość światła; stała grawitacja; stała Plancka), które umożliwiały zaistnienie takiej istoty, jaką jest człowiek myślący. Bardzo sprytnie zmanipulował Pan moją wypowiedź, usuwając przymiotnik "myślący" (cyt.: Człowiek /.../ ...).  Otóż dla człowieka MYŚLĄCEGO pytanie po co istnieje, stanowi fundamentalne pytanie, na które MUSI znaleźć odpowiedź. 

      W dzisiejszej dobie słowo MIŁOŚĆ bywa rozumiane wielorako. Miłość bywa mylona z namiętnością czy z "popędem płciowym". Często dzieci poczynają się w oparciu o "popęd płciowy", zachciankę erotyczną, chęć przeżycia niezobowiązującej "przygody erotycznej". Jakie pytania dręczą bobaska drącego się w niebogłosy, w plastikowej torbie, na śmietniku? Gdzie jest mama...? Otóż to! Gdzie jest teraz mama...? W jakim feministycznym meandrze "chorego rozsądku".

      Zrównanie żartobliwego pytania św. Tomasza z Akwinu "Ile ANIOŁÓW zmieści się na główce od szpilki?" z fundamentalnym pytaniem: "po co istnieję?", stanowi kolejne, świadome nadużycie z Pana strony.

       



×
×
  • Dodaj nową pozycję...