Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Grobowa cisza
Czerń świata zlana w jednym miejscu
Sytuacja ludzi zbliża
Słychać tylko jęk rodzin I przelwanego deszczu
Kałuże łez wtluone w smutne oczy
Dźwięk łamanego serca
Chyba mnie przytłoczył

Opublikowano

To, o czym napisane, może przytłaczać, ale nie zgodzę się, że...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

tutaj...

Wcześniej masz... ludzi zbliża, jęk rodzin... to może i w wersie dać liczbę mng. ale nie dźwięk....

zaproponuję, np. chrzęst łamanych serc.

Nie zrażaj się, próbuj, tyle naszych chwil odskoczni i wygadania.

Pozdrawiam.

Opublikowano

@Nata_Kruk Bardzo dziękuję za opinię, jestem otwarta na rady bo dopiero zdecydowałam się upublicznić jeden z pierwszych wierszy jakie napisałam, ale w tym przypadku uważam że słowa, które dobrałam oraz to jak je umieściłam w tekście są odpowiednie do sytuacji, w której byłam I tego co wtedy akurat czułam. 

Opublikowano

@Oliwia brakuje mi tutaj wyrwanego momentu , który na chwilę by zapalił lampkę wyobraźni. W takich sytuacjach ciężko mówić o płomyku, ale czuję,że gdybyś dalej to pociągnęła, takowy byś nam podarowała....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...