cryo Opublikowano 31 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2019 Nienawidzę kochać Kocham jedynie nienawidzić Brzydzę się pożądaniem Pożądam nigdy nie pożądać nigdy nie cierpieć Nie cierpię doceniać piękna cierpienia Kwestionuję istnienie miłości dla każdego istnienia Kwestionuję istnienie dobrego zakończenia. Usiłuję nic nie czuć lecz czuję usilnie. Jeśli miłość istnieje ma policzki obsypane piegami które próbuję policzyć Kiedy nie patrzę w pełne zrozumienia jasne oczy których oczywiście nienawidzę kochać Lecz nie kocham nienawidzić. 2
duszka Opublikowano 31 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak bardzo musi podmiot liryczny kochać, jak bardzo potrafi kochać, skoro tyle w nim leku przed miłością... Ale jest na to rada: dojrzewanie miłości, wtedy z czasem robi sie głębsza i spokojniejsza, jednocząca ze światem, a nie wyrywająca z niego :) Wzruszający i jednoczesnie impulsywny wiersz. Podoba mi się :) Pozdrawiam 1
złote serduszko Opublikowano 31 Lipca 2019 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2019 fajne zamotane i takie lubię zakręcone do góry nogami pozdrawiam Z
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się