Wojciech Bieluń -Targosz Opublikowano 23 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2019 żyłem w książkach udawana postać kopiowałem ogół zawsze w pełni kamień węgielny wokół niczego był tożsamością każde kłamstwo długiem wobec prawdy widziałem wyraźniej piękno możliwości uwieczniałem przepych natury wiedząc że świat mój jest odrobiną kurzu w większym którego nie można określić 1
duszka Opublikowano 23 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2019 Nawet jesli jest to tylko odrobina kurzu naszego świata, która jest zgodna z tym "większym" z tą "pełnią prawdy", to jednak jest ważna, bo łączy nas z nim, pozwala przez siebie, w tym jednym punkcie, przeżyć jedność z nim. Takie doświadczenie może być drogowskazem... Zastanawia mnie tylko, dlaczego wiersz jest w czasie przeszłym, przecież życie podmiotu lirycznego, wyrażającego się w nim, nadal trwa.., a może teraz jest zupełnie inne..? Piekny, przejrzysty wiersz, i pomimo, że odbieram go jako pewnego rodzaju rachunek sumienia czy rozliczenie z samym sobą, czuję nim miłość do świata. Pozdrawiam :)
Wojciech Bieluń -Targosz Opublikowano 23 Czerwca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2019 dziękuję za piękny komentarz. Rzeczywiście, ten wiersz jest kolejnym rozliczeniem czasu w którym jestem zawieszony. W czasie teraźniejszym, zastanawiam się, ale chyba nie, nie byłby tak wyrazisty. Pozdrawiam 1
Wojciech Bieluń -Targosz Opublikowano 23 Czerwca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2019 dziękuję za głos.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się