Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

żeby być katolikiem

trzeba mieć szmal

bez niego ani rusz

jest się  obcym

 

niestety tak to działa

sakramenty wiele

kosztują czy to nie

złodziejstwo

 

przecież papież

prosi by odpuścić

nie wykorzystywać

ludzkiej żałoby

 

by ochrzcić  przyjąć

bierzmować udzielić

ślubu pochować za

Bóg zapłać

 

tacy są nasi księża

bez skrupułów

żerują na wierze

bezwstydnie 

 

wiem -  ten wierszyk

wielu zaboli ale takie

są fakty  taka wiara 

za pieniądze boli

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

treść mi jest w znacznej mierze obojętna, choćby nawet była prawdziwa, ale: strasznie podoba mi się taka forma, kanciasta, "konkretna". po angielsku concrete to beton i właśnie o taka konkretność mi chodzi: człowiek się zderza z treścią. dziękuje, smaczne.

 

potrafisz być metaforyczny i w takim sensie konkretny?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -   pierwszy  cię widzę  tym bardziej  miło że zajrzałeś.

Dzięki za przeczytanie i ciekawy komentarz.

                                                                                                                         Pozd.

Opublikowano

A spróbujesz zachować podobną formę i dodać metafory? Ten tekst jest dość dosłowny, chcę zobaczyć, co się stanie, jak wpleciesz przekaz, który nie jest wprost. Taka skromna prośba. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj Marku - a to niby dlaczego są płatne - przecież chyba się orientujesz

że głowa kościoła jest przeciwna  takim metodą.

Dzięki że zajrzałeś.

                                                                                                                                       Pozd.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam ponownie - tekst ma być dosłowny nie przekręcony

w jedną lub w drugą stronę ma przemawiać prosto ale

zrozumiale.

Więc na daną chwilę  zostawiam  bez zmian.

Mam nadzieje że mnie zrozumiesz.

                                                                                                                             Pozd.

Opublikowano

Nie, nie, nie, ja nie chcę, żebyś ten tekst zmieniał. Ja tylko kuszę, żebyś napisał coś równie uderzającego, a z metaforami, bo chcę zobaczyć, co Ci wyjdzie. Zachciało mi się eksperymentu.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam ponownie - ale wiersz o katolickiej wierze płatnej

a nie o aktorach - to jest całkiem inne zagadnienie.

                                                                                                                       Trzymaj się.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pomyślę i może w przyszłości coś zadziałam w twoją stronę.

                                                                                                                                                  Pozd.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj -  nie wiem o co ci chodzi - ja sadze że tekst

wierszem napisany - ale masz prawo myśleć inaczej

twoje prawo...

Dzięki że zajrzałaś.

                                                                                                                       Pozd.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -  dlatego że ocieram się o kościelne sprawy - rozmawiam z ludźmi

którzy są katolikami  przyznają się że  opłaty za wymienione wyżej

sakramenty powinni być zniesione  -  przecież tak widzi ten problem 

sam papież - ja też jestem wychowany w katolickiej  rodzinie

ale  czas otworzył mi oczy z tond ten wiersz.

A najbardziej  mnie boli  to  że żerują na ludzkiej żałobie 

czy to jest  godne takiej wiary jaką głoszą.

 

                                                                                                                   Pozd.

                                                                                                        

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      z tym zdaniem jest coś nie tak, proponuję zamiast staje się napisać jest, albo zamienić na cięższy. Bardzo dobry tekst.
    • @Migrena  dziękuję za raki odbiór. Pozdrawiam serdecznie.
    • @hollow man  Wiersz wręcz reporterski , brak metafor , sugestywny tytuł. Bez oceny. Mamy tu książkę i niedopitą herbatę, miękkie światło.  .Kobieta pozuje, leży swobodnie, patrzy z czułością.  Powstaje obraz. Pozdrawiam. 
    • Zegar wskazywał już późny wieczór, a w biurze było prawie pusto. Klawiatura komputera stukała w ciszy, wypełnionej tylko szumem klimatyzacji. Karolina siedziała przy biurku, zgarbiona, ze wzrokiem utkwionym w nieskończonej liście e-maili. Każdy nowy komunikat był jak kamień wrzucony do jej już przepełnionego kosza. Nadmiar obowiązków, terminów, nieodpowiedzianych telefonów – wszystko zlewało się w jeden gęsty, nieprzenikniony chaos, który zaciskał się wokół jej umysłu. Patrzyła na ekran, ale nie była w stanie przetworzyć żadnej z informacji. Dłońmi masowała czoło, próbując złapać oddech, ale powietrze wydawało się ciężkie, duszące, jakby każda myśl ważyła tonę. Czuła się, jakby była zatopiona w oceanie zadań, który wciąż się rozrastał, pochłaniając ją coraz bardziej. Wzrok jej błądził, zatrzymując się na półce z filiżankami do kawy, które teraz wydawały się zupełnie nieistotne. Dźwięk telefonu, który nagle zadzwonił, wytrącił ją z zamyślenia, ale tylko sprawił, że poczuła się jeszcze bardziej osamotniona w tym niekończącym się wyścigu. – Tak, Karolino, jeszcze jedno zadanie – powiedział głos w słuchawce. – Będzie trzeba to zrobić na wczoraj. W jej głowie tylko wzbierała cisza. Każdy kolejny dzień stawał się coraz bardziej nie do zniesienia. Przytłoczenie jest jak ciemna chmura wisząca nad głową, która nieustannie rośnie, aż w końcu zapełnia całą przestrzeń. To nie tylko brak czasu, ale nadmiar tego, co musimy zrobić – rzeczy, które wkradają się w nasz umysł, jak hałas, który nie pozwala usłyszeć własnych myśli. Zbyt wiele do zrobienia, za mało przestrzeni na oddech – każdy obowiązek staje się coraz bardziej ciężki, jak kamień na plecach, który zdaje się rosnąć z każdą godziną. Czasem przytłoczenie to nie tylko wielka lawina zadań, ale cichy proces, który wkrada się w naszą codzienność. Niezauważenie przestajemy oddychać pełną piersią. Zamiast żyć, zaczynamy tylko reagować, próbując dotrzymać kroku temu, co nieustannie nas goni. Tłumione emocje, zapomniane potrzeby – wszystko to staje się jednym wielkim ciężarem. Jednak przytłoczenie nie jest nieuniknione. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się nie do pokonania, może okazać się tylko falą, która w końcu opadnie, jeśli pozwolimy sobie na moment zatrzymania. Bo przytłoczenie nie jest końcem. To jedynie sygnał, że trzeba zwolnić, posłuchać siebie, oddzielić to, co naprawdę ważne, od tego, co jest tylko dodatkiem. W chwilach, gdy czujemy się przytłoczeni, nie musimy walczyć z ciężarem. Możemy go puścić, oddać to, co nie jest naszym, i znaleźć w sobie przestrzeń do oddychania. To w tej ciszy rodzi się spokój, który pozwala znowu zobaczyć, że życie nie jest serią niekończących się zadań, ale podróżą, w której to, co najważniejsze, może odbywać się w rytmie serca, a nie w tempie zegara.
    • w ostatnim zdaniu brakuje a miedzy tym, a tym (obietnicą?),  osobiście zrezygnowałbym ze zwrotu w pożyciu i z początku w całym zadaniu. Czyżby młode lata filmowego "Och Karol" ?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...