Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Idę za krzyżem Brunona

i tylko aparat mam w dłoni;

na drodze leśnej pokora

zwycięża w sercu; gnam do niej.

W ukrytych przed miastem ostępach

niespiesznie wędruję wraz z wiatrem;

droga krzyżowa zanętą,

by ująć garść przygód w klatkę.

 

Jadą cykliści naprzeciw

do siebie śmiejąc się głośno;

dźwięk kół do zakrętu się niesie,

szum sosen wiatr przywiał wraz z troską.

Pędzą motory na zabój

i ryczą mocą silników:

"patrz na mnie, zazdrość, podziwiaj",

lecz chwila mija... po krzyku.

 

Staję przy stacji kolejnej

zastygłej w kamieniu przydrożnym.

Mijają mnie piesi niespieszni,

księżyc zaś wita jak woźny.

Idę za krzyżem Brunona,

a hotel jego imienia

wyłania się zza drzew i mówię

do Niego: tak, do zobaczenia.

17.08.2018

 

Utwór opowiada o mojej wędrówce po giżyckiej ścieżce imienia chrystianizatora Prus i męczennika

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensis   Niezwykle poruszający jest Twój wiersz i bardzo emocjonalny. Czytam  o toksycznej, wyniszczającej relacji. Jest tu też bezradność bohaterki. Bardzo obrazowe metafory - zwłaszcza "szklą mi się oczy - kieliszki zbite", co w niebanalny sposób obrazuje jej kruchość i rozbicie wewnętrzne. Kulminacją tego dusznego, pełnego zależności układu jest według mnie wers: "wchodzisz - pochłaniasz, wychodzisz - znikam". To genialne w swojej prostocie i niezwykle trafne ujęcie całkowitej utraty własnego "ja" na rzecz drugiej osoby. W jednym zdaniu udało się zamknąć całą tragedię tego związku. Niesamowita jest puenta. Zestawienie własnego, cichego przemijania "jak lato" - z brutalną, chłodną obojętnością odchodzącego partnera ("ty pójdziesz dalej - w kieszeniach ręce") jest bardzo filmowe i zostawia z poczuciem pustki. Przepiękny wiersz!
    • @Gosława   Piękny portret Anny zatopionej w naturze. Ten wiersz się nie tylko czyta, ale wręcz odczuwa wszystkimi zmysłami. Udało Ci się zamknąć w tych wersach cały urok schyłku lata - niemal czuć miodowy aromat nawłoci. Zagubiony kawałek koronki dodaje całości niezwykłej delikatności. Końcowa  metafora z wodą i spadającymi z oczu łuskami robi ogromne wrażenie, przynosząc niesamowite oczyszczenie. Przejmujący, czysty i bardzo zmysłowy obraz.
    • Namaluj portret Chrystusa  jemu krew płynie z dłoni  ręce uniesione do góry  ciągle spocone i broczące krwią.    Już od wieków tak stoi  ciągle tak samo tylko pot i krew  bezradnie nie zadając pytań.    Nie swoją krew na rękach nosi z wojen religijnych i lat ucisku  winnych i nie winnych  mędrców którzy krzyżem wojowali.   Dwa portrety namalowano jeden duży drugi mały jeden ładny drugi brzydki na jednym abstrakcja na drugim rzeczywistość.   Autor anonimowym pozostaje  linczu się obawia jedni  się modlą inni grożą obłudni twierdzą że są prawymi.   
    • @Alicja_Wysocka dzięki Alu:))
    • @Corleone 11   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...