Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Gdy już mąż się nie podoba,
W waszym seksie tylko nuda.
Lecz nie nęci cię przygoda
Zdrada, kłamstwo i obłuda.

Weź rozkosze w swoje ręce,
Rozbudź swoją seksualność,
Możesz mieć wszak z seksu więcej,
Odrzuć szarą dnia normalność.

Niech wibrator penetruje.
I z łechtaczką wciąż się styka,
Straszna rozkosz cię przejmuje,
Drżenie ciała tak przenika.

Wtedy orgazm się pojawi,
Nieproszony, spontaniczny
Twój wibrator zawsze sprawi,
Że seks będzie fantastyczny. 

Trzymaj zawsze go przy sobie

Nigdy z nim się nie rozstawaj.

On radością wiernych kobiet

Tylko jemu nie odmawiaj.

 

Tutaj życiem mąż sterany?

Wieczornego seksu nuda.
Tam wibrator rozedrgany,
Który czyni takie cuda. 

 

Gdy więc orgazm priorytetem,

Na decyzję przyszła pora.

Po co męczyć się z facetem.

Gdy masz jego – wibratora.

 

Jak zapowiedziałem, dlla równowagi, w stosunku do ,,Masturbatora". 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

-----------------------------------

Nie widze w tym niczego uwłaczajacego kobietom, podobnie, jak w ,,Masturbatorze" nie ma niczego uwłaczającego facetom.Facet ma rękę, a babka wibrator. Opis obyczajów. Wejdź na internetowe fora i poczytaj, co piszą znudzone mężatki i odrzuceni faceci. .  

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

----------------------

Dzięki.To niby o tym samy, a jednak " Masturbator" jest o ideologii, nawet wolności, kosztem braku seksu w realu, a "Oda" ma węższy aspekt, bo o sposobie rozwiązywania problemów. Tak przynajmniej to widzę.  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...