Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

życie tutaj  jest survivalem na otwartej ranie

posypany solą tej ziemi

zaszyty

codziennie wypełzam z blizn

 

 

od kilku lat mieszkam w bliźniaczym domku

na wsi jest w porządku świeże powietrze informacji

szereg starszych pań od kilku lat kluczami brodzą

w tej małej dziurce od klucza jest krater szarpany

przez wrony od rana do wieczora nie da się przejść po cichu

na wsi jest w porządku w bliźniaczym domku za ścianą

mieszka sąsiad z którym zabliźniam milczenie

ale nic się nie stało – widujemy się często w przeciągu

przez szyby w autach podszeptując cichnące cześć

słuchamy siebie nawzajem kiedy ściany nadstawiają uszy

echo twardnieje w gardle

 

trochę dalej mieszka inny sąsiad –

- niegroźny pijaczek nazywany tygrysem

dlaczego tygrys ? chyba ze względu na jego lwią chrypkę

kiedy zaryczy wznosi srebrny kielich

nad parapetem pulsuje blask

wodopój przyciąga pod okno wielu spragnionych

oni zaćmienie księżyca mają non stop w gałkach ocznych

wylew emocjonalnych bełkotów

 

w przydrożnych sklepikach jak w antykwariacie

oblana jabolem żywność i inne artykuły

lśnią tutaj manekiny spocone petami wódką

pleśnią i fermentowanym piwem nasiąknięty klimat

domki dla lalek kolorowe obleczone łańcuchami różańców 

 

ludzie coraz wolniej stąpają nie wiedząc co się dzieje

krew gęstnieje formaliną rutyny

 

na wsi wszystko mi wisi stroniąc od motłochu spaceruję

idąc w stronę lasu korony drzew kłaniają się nisko

dachy zwichrowane przez nagły podmuch opadają głowy

zapracowanych w polu jest tutaj bardzo mało troski

o własną chwilę spokoju trzeba się prosić wścibskich bab i chłopów

co to nam ją wygrabili spod powiek kiedy nasz pies zbyt głośno hałasował

 

wiatr wstrzymuje oddech żeby można było bezpiecznie

przejść przez ulicę może jedynie korowód pogrzebu

biją dzwony

tutaj się jedynie modnie umiera

albo idiotycznie zamiera w gęstwinie plotek

 

mieszkam w bliźniaczym domku

pępowiną ta wieś jest

czarną żmiją co karmi mnie

wykluczeniem od kilku lat

nie pasuję do tych zamków ust

 

jestem niepodległy

nie podlegam

a to

wsi się nie podoba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @WarszawiAnka Nie da się z siebie wygonić artystycznej natury... I całe szczęście. Naturalna długa "przerwa" to zazwyczaj życie rodzinne i/ lub zawodowe. U mnie korpo, później (wcześniej też) własna działalność... A "cyferki" dosłownie, bo w branży finansowej, najpierw ubezpieczenia a, po doświadczeniu nudy, zwrot w stronę większych pieniędzy i ciekawszych doświadczeń -obligacje i akcje spółek niepublicznych. Mój powrót/zwrot zbiegł się z poszukiwaniem sensu w życiu nagle osamotnionym (Żona) i jest ciekawą przygodą. U Ciebie piosenki z własną muzyką... Bardzo mnie zaciekawiłaś. Spróbuję "nie zachowywać się, jak baba", zaczekam na kilka słów ... Ale poezja, jak erotyzm, ma naturę kobiecą i faceci-poeci, mają wiele cech kobiecych, poczynając od nadwrażliwości. Miłego Dnia :-)
    • @Bożena De-Tre Zgoda !!
    • @WarszawiAnka To nie wojskowi świat rujnują. To politycy w tym celują.  My ich wybieramy, i im klaskamy.    Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia       
    • @Konrad Koper Może zapłoną, żeby więcej mogła mówić. Czarodzieje lubią się pomylić, w swoich czarach :) pozdrawiam. 
    • @hollow man nie zawodzisz;)    To 6 wersów czystej refleksji ;)  Sam motyl jest delikatny, piękny. Symbol motyla ma wiele znaczeń. Tytuł jest wykładnią tego, o czym jest ten wiersz.    W kontekście przemiany i odrodzenia jest symbolem "starej wersji" siebie i narodzinami nowej.  Mógłby być także symbolem wolności, to taki symbol "tu i teraz", który nie ma planów.    Oczywiście klasycznym odczytaniem jest także symbolika ulotności życia, to takie "carpe diem". W tym odczytaniu - życie szybko pędzi i jest ulotne.   Po zastanowieniu pokusiłabym się także o odczyt psychologiczny w kontekście Junga. Nie jestem doszczętnie wybitnym znawcą. Tu przychodzi mi na myśl symbol kogoś, kto staje się sobą i uwalnia się z kokonu. To jest mi najbardziej bliskie odczytanie.    Pasjonowały mnie kiedyś także wierzenia słowiańskie i nakładając ten obraz, też można by go odczytać duchowo jako duszę zmarłych, które przychodzą nas odwiedzić.   Dla mnie to 6 wersów, w które każdy może włożyć swój odczyt.  Jest to refleksja, która mówi o dłoniach, oddechu i decyzji. Łączy się tu pragnienie i wybór - granica.    W odniesieniu do tego całość wiersza odbieram, w najprostszym znaczeniu, że to wiersz o wolności drugiego człowieka - gdy się kogoś kocha, chce się tę osobę zatrzymać. Tu wolność drugiej osoby jest ważniejsza niż pragnienie.   Dla mnie mógłby to być też wiersz o samym tworzeniu, gdzie motyl stanowi inspirację. Sama sztuka, u nas pisanie, żyje tylko wtedy, gdy jest wolna.   Może w nieoczywistym odczytaniu myślę, że refleksja może pokierować do odczytania o nas samych, o naszym wewnętrznym dziecku. To pragnienie cofnięcia czasu, ochrony. Nie da się tego osiągnąć, bo nie da się cofnąć czasu, jednak można to chronić, ale trzeba iść dalej.    Kolejnym odczytaniem, które się mi nasuwa, to uczucie między dwojgiem ludzi. To wybór między pokusą, która jest zakazana. To ból bliskości, której nie można mieć.   Ta krótka forma wzbudziła wiele myśli. Dziękuję.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...