Koziorowska Opublikowano 8 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2019 "Na przekór słońcu" Światło roztrzaskało się o moje nieznane myśli. Słowo, przegryzione na pół, pełznie na przekór niebu, za białawą linię wieczności. Moje serce lubi czasem sobie popłakać; to ponoć dobrze robi na cerę. Z obawy przed szaleństwem, budzę w sobie demony, które drążą mój nieposłuszny mózg. Nie wiem, czy warto wspinać się na samo dno; czy nie lepiej odbić się od powierzchni? Szukam pytań dla moich odpowiedzi; wskrzeszony Jezus wymierza we mnie palec. Dlaczego miłość i śmierć nie rymują się, choć powinny? Kamień, którym we mnie rzuciłeś, okazał się być sercem. Zacisnąłeś przeterminowaną myśl wokół moich nadgarstków; czy to sprawi, że umrzemy wszyscy naraz? Jestem złakniona snów, które dajesz mi ostatnio tak rzadko. Chodź do mnie, Mistrzu; to ja, twoja Małgorzata. Bóg zbliża się wielkimi krokami, lecz nie robi to wrażenia. Zasypiam na przekór słońcu, które nie chce odkleić się od horyzontu. 2
Marlett Opublikowano 8 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2019 Zapraszamy do komentarzy również :) PozdrawiaM. 2
Nata_Kruk Opublikowano 8 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ... cały czas prowadzisz narrację w I- szej os.l.poj. więc "moje" wynika z treści. .... zerknęłam, nie na pierwszy Twój wiersz/prozę (niemal) Zaczęłaś rozbijać na strofy, tak lepiej się czyta. Ciekawie operujesz słowem, wydaje mi się, że mogłabyś pisać opowiadania, a nawet książki... Też będę zachęcać do wpisania się u innych.... to nie boli i da się 'to' zrobić. Pozdrawiam. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się