Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

tak bardzo chciałbym ci coś powiedzieć 

 

trafić znów w to samo sedno

punkt

 

i w małym m
dachujący kot 

 

miał czy był nie wie ale goni jeszcze się bawi 

w skojarzenia 

       

        ja
        pas 

 

nie próbuję już
łapać oddechów co nie chcą się nawet

stłuc 
raz na zawsze żeby sąsiedzi

słyszeli żeby mówili sobie potem

nawzajem że skandal że patologia

że to nie może już dłużej trwać  
 

Edytowane przez Pan_Fei (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Pozmieniałbym trochę wersyfikację.

Dla mnie - pierwszy wers za długi i do tego powtórzenie tytułu.

Moze podzielić tytuł z pierwszym wersem?

z porcelany słoń - wg mnie niepotrzebna inwersja.

Ja 

Pas 

chyba z piosenki 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

tak mi się skojarzyło :)

w sumie tekst fajny, zatrzymał 

pozdrawiam 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dzięki za wizytę! :)

Nie chciałem rozbijać pierwszego wersu przerzutniami; zależało mi na uzyskaniu efektu naturalnej mowy. Tekst pozbawiony jest tytułu, dlatego też zamiast niego jest pierwszy wers w kwadratowym nawiasie.

 „Ja pas” miało, między innymi, kojarzyć się ze wspomnianym przez Ciebie utworem. Peel ma problem z podejmowaniem działań (twórczych/destrukcyjnych, imho jedno i to samo), a przy okazji kończą mu się skojarzenia z „ja”.  

A, no i nie bójmy się inwersji ;)

Serdeczności,

G.

Edytowane przez Pan_Fei (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Skoro poruszyliście już ten temat, to wszystko idzie w tym kierunku, bo "safety first" a poezja to zjawisko już opisała.  Masturbator II. fragment:   Sam ze sobą jesteś w stanie wśród panienek na ekranie, zaspokoić się skutecznie, tanio, szybko i bezpiecznie.....   Chciałbym wyjaśnić, że autor opisuje zjawisko i nie utożsamia się z nim, podobnie jak autorzy pionierskiego filmu w temacie - "Don Jon", z 2013 r. ze Scarlet Johansson.    
    • @Gosława No, praca w klasycznym stylu. Ale zmęczenie organiczne i brak alienacji od owoców pracy.
    • @hollow man @hollow man z burakami cukrowych to było więcej pracy niż pożytku  Bo jak wzeszły go trzeba je było plewić później oglowić taką specjalną ogławiaczką okrągłe coś nabite na trzonek  Bary ciężka to była praca  Nastepnie liście przyczepą zwoziło się nz ogromną pryzmę trzeba je było zabezpieczyć snopkami i przykryć ziemią  To była tzw kiszonka  Bulwy wykopane należało zebrać i wywieźć na skup  Toby było na tyle  Bez ciężkich maszyn tylko siła rąk   
    • @Gosława Tak, jeździłem C360 i Bizonem nawet. Oni go w zasadzie rozkładali przed sezonem na części. A ja się ustawiałem w pozycji chłopca na posyłki i po paru tygodniach rozróżniałem te wszystkie skomplikowane narzędzia, rodzaje kluczy itd., więc zyskiwałem szacunek. No i później - w żniwa - jeździłem na tym kombajnie z nimi jako liczmen i kolektor kasy. Ech... Fajne czasy...  Ale z tymi burakami to nie... 
    • @hollow man No to u nas na wsi byś nie miał życia tam to sami wywrotowcy  Miastowi mieli przerąbane

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ale ciagnikiem potrafisz jeździć?  I ewentualnie ogławiać buraki?  To ważna umiejętność
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...