Mirosław_Zapała Opublikowano 21 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2019 (edytowane) Już o świcie wyruszam w podróż W najdalszy brzeg Do jądra jasności Bracia i siostry z dolin i z gór módlcie się za mnie! Po drodze pustkowia Upiorne to krainy Gdzie roi się od lęków i win To królestwa owadów i żmij Bezpieczeństwa nie zaznałem w szeleście banknotów Radości na próżno szukałem w obiektach I pojąłem że nie o formę chodzi Bo nie chcę za nią tęsknić i więzić się do niej Lecz szukam miłości stałej Tej która mieszka na najdalszym brzegu W zatraconym dawno lądzie Daleko stąd Lata temu z portu tego wygnałem się sam Odrzuciłem jednym skarb W pięknych ciałach kojących Szukając innej Itaki I płynę do swej Itaki Coraz bliżej jej obecność Jest tuż Czeka w porcie co zwie się spokojem nieustającym Edytowane 22 Marca 2019 przez Mirosław_Zapała (wyświetl historię edycji) 2
WarszawiAnka Opublikowano 21 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2019 "Marność nad marnościami i wszystko marność." Wiersz bardzo uduchowiony, wpisujący się w nurt poezji metafizycznej, gdzie Peel, znużony i rozczarowany światem materii, wyrusza w duchową podróż do źródeł bytu. Wiersz brzmi przekonująco, ponieważ Peel sam jest przekonany o słuszności wyciągniętych wniosków i podjętych decyzji. Peel wspomina też swoje dawne odejście (od Boga?) i wyraża szczere pragnienie powrotu. Mimo obecnych w tekście emocji wiersz tchnie spokojem i skłania czytelnika do zadumy... Tak ja to odczytuję. Pozdrawiam
Mirosław_Zapała Opublikowano 21 Marca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2019 Witaj, Faktycznie, odczytałaś przesłanie zgodnie z moim zamysłem. Fajnie, że to rozumiesz. Cieszę się. A propos Boga i odejścia od "źródła bytu" - można nazwać "to" Bogiem - to miejsce miłości niezmiennej, tę bezpieczną przystań. Jeden nazwie to Bogiem, drugi źródłem miłości, które jest w naszym sercu, inny nazwie to Wyższym Ja - interpretacja zgodnie z hierarchią wartości czytelnika. Autor podróżuje do wnętrza samego siebie, gdzie, ostatecznie, w głębi własnego serca znajduje Boga - Bóg jako istota znajdująca się wewnątrz - nie zaś na zewnątrz. Pozdrawiam,
Mirosław_Zapała Opublikowano 21 Marca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2019 Można też odczytywać przekaz wiersza, po prostu, jako powrót do samego siebie, bądź do poznania samego siebie.
le_mal Opublikowano 21 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2019 Nadużywasz słowa ''miłość''. Tytuł i co druga strofa ''miłość''. Poeci i nie tylko poeci mówią, że to słowo już jest wytarte jak stare kapcie. Uczucia można nazywać bez używania słowa ''miłość''... ale komu to się chce coś tam wymyślać :) :) Bez urazy ))) 2
Mirosław_Zapała Opublikowano 22 Marca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2019 Dzięki za uwagę. Dopiero teraz to widzę. Ha! A jeszcze kilka dni temu myślałem o tym, jak mocno zdarte i zniszczone jest słowo MIŁOŚĆ. Pozdrowienia,
WarszawiAnka Opublikowano 22 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się, że moja interpretacja jest zgodna z tym, co chciałeś zawrzeć w wierszu. Ten wiersz ma pozytywny wpływ. Wycisza czytelnika i prowadzi jego myśli w dobrym kierunku. Pozdrawiam 1
Mirosław_Zapała Opublikowano 22 Marca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2019 (edytowane) Ja tym bardziej się cieszę. Zawsze czuję radość, kiedy słyszę, że jakikolwiek mój tekst wpłynął na kogoś dobrze. Ten portal to dobra rzecz - nie widząc się nawzajem, poprzez przeczytanie zaledwie kilku wersów, możemy nawiązywać ze sobą bliskie więzi - zaglądamy bezpośrednio do duszy. Tutaj jest dom luster, w którym jesteśmy nadzy. Pozdrawiam, Edytowane 22 Marca 2019 przez Mirosław_Zapała (wyświetl historię edycji) 1
WarszawiAnka Opublikowano 22 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To prawda, że w wierszach bardzo się odsłaniamy - na jaw wychodzą głęboko skrywane, czasem nie do końca uświadomione emocje. Wierszami możemy wstrząsać i koić. Czasem wybuchamy, a czasem promieniejemy. Uchylamy furtkę do naszego wewnętrznego świata. Czytelnik może jednak nieraz odczytać więcej, niż sygnalizujemy. Twój wiersz na mnie wpłynął kojąco. Pozdrawiam 1
duszka Opublikowano 23 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ten wiersz brzmi dla mnie jak list, piękny poetycki list... Jeśli byłby bezpośrednio do mnie, ucieszyłaby mnie jego treść, bo informuje o wspaniałym zwrocie w życiu jego autora, o jego przebudzeniu się do prawdziwej wartości miłości. A choć jest "tylko" pośrednio do mnie, jako czytelnika, to też sprawiło mi radość i dodało wiary w życie jego przeczytanie. :) Pozdrawiam. 2
Mirosław_Zapała Opublikowano 23 Marca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2019 Autor przeczuwa istnienie trzech wspaniałych wartości mieszkających na wyspie jego serca; spokój, radość i miłość - trzy nowo odkryte wartości. Zrobi wszystko, by zamieszkać na wyspie - wie, że ona jest jego przeznaczeniem - wie też, że jego obecność na wyspie przyciągnie innych ludzie - bo szuka miłości nie tylko po to, by zagarniać ją dla siebie, lecz by dzielić się nią - by opanowała wszystkich i aby wszyscy poznali jej Moc. Pozdrawiam, 1
Mirosław_Zapała Opublikowano 23 Marca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2019 P.s. - I nie chodzi tutaj o "egotyczne serce" - on będzie chciał ściągnąć do siebie ludzi, żeby oni na "swojej wyspie serca" znaleźli te same wartości i mogli się nimi cieszyć - i by serca się złączyły w jedno wielkie serce, jedną wyspę (jedność). Jedno serce jest lustrem miliona serc - każde serce jest lustrem wszechświata - mikro/makro.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się