Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

KAMYK W BUCIE

 


Miłość uwiera mnie
jak kamyk w bucie.
Pewnego razu zaufałam samotności,
ale ta powiedziała mi prawdę
i wszystko skończyło się, zanim się zaczęło.
Przepraszam cię za moje myśli,
to już się więcej nie powtórzy.
Pożyczam ci moje serce, ale obiecaj,
że nigdy mi go nie oddasz.
Za złem czai się nadzieja; ta sama, zielonooka nadzieja,
moja kochana przyjaciółka!
Bóg znów podstawił mi nogę, ale ja byłam szybsza.
Marzy mi się, żebyś zapoznał mnie
z melancholią.
Są ludzie, którzy czerpią przyjemność
ze smutku.
To podobno uszlachetnia.
Biorę więc tę melancholię za rękę
i pozwalam jej się prowadzić.
Zanim zrobisz coś złego życiu, ponownie się zastanów;
twój anioł stróż wziął sobie wolne.
Wiesz, za ciężki ten smutek; trochę się zmęczyłam.
Zmykam oczy, żeby nie patrzeć na śmierć,
która nadchodzi spokojnym, miarowym krokiem.
Co zrobisz, gdy umrę zbyt późno?
No tak, po prostu założysz maskę
i utopisz się w tłumie...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • między strunami twoich snów  spotkałem wilka  i załkałem   załkałem  całym sobą    w nim nad księżycowym morzem bal czarownic  od sekretnych smutków    aż po grób obejmujesz zmysłem powonienia wszystko to co w dłoniach się nie mieści    od najmniejszej iskry cudownie liryczna   bądź  wola twoja    
    • 1    Wróciła do domu około dwudziestej drugiej. Była wykończona. Zrzuciła z siebie przemoknięty płaszcz, odkładając go na wieszak. Schowała parasol do kosza. Zniknęła za drzwiami sypialni, unikając tym rozmowy ze swoją młodszą siostrą, Florencją.   Objęła i przycisnęła do twarzy poduszkę. Wypuściła z siebie powietrze. Wpatrywała się w zdjęcie, oprawione w ramkę, wykonane z jasnego dębu. Fotografia przedstawiała Anna jako dziecko, stojącą obok mężczyzny w podeszłym wieku. Ania uciekła spojrzeniem w poduszkę. Przez godzinę próbowała zasnąć. W końcu się jej udało. Poczuła ulgę. Przez jej ciało przepłynęło hormony szczęścia.  Nastąpił kolejny dzień. Promienia rozświetliły twarz kobiety. Zrzuciła kołdrę z siebie. Upadła kawałkiem na podłogę. Poczuła delikatne zimno po swoich nogach. Odwróciła się i spojrzała na samą siebie w lustrze. Poczuła dziwne obrzydzenie. Niejasne i niepewne. Nie rozumiała dlaczego tak wyglądała. Wreszcie doznała olśnienia. Znalazła się w śnie, lecz nie swoim.  Piknęła się małą igłą, która często wykorzystywała do szycia ran, które zgarniała podczas zabaw z jej siostrą.
    • @Waldemar_Talar_Talar Waldku, życie i śmierć, radość i smutek. A może jedno bez drugiego się nie da? Ściskam, bb
    • Jesteśmy coraz bardziej wciągani w cyfrowy świat, Exel, SWOT gdzie kwantyfikacja pomaga, powiedzmy niektórym, w uporządkowaniu i ocenie rzeczywistości, jak piszesz w umeblowaniu głowy, a także w ocenianiu zjawisk, pozycji, ludzi itp. i dalej w podejmowaniu decyzji. Niedawno czytałem o takiej kwantyfikacji na Tinderze, więc nie dziwi mnie, że w sytuacji, kiedy ktoś jest oceniany na 5 / 10 przez "siódemkę" o uczuciu mowy być nie może. I tak dalej i dalej. Fajnie, ze po raz kolejny piszesz o ważnych sprawach,  bo to powszechne nie jest. Pozdrawiam P.S. Czytam w puencie, ...którego nie trzeba kwantyfikować, ale to tylko moje czytanie, bo każdy ma inaczej:).
    • @Poet Ka Kaszubskie ważki raczej szeleszczą. Ryczaj w pościelowym gaju - to musiał być trudny sen.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...