Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Uwielbiam to uczucie 
Zmywam makijaż
Ubieram zwykłe czarne leginsy
Pozbawione zbędnych etykietek
Koszulę wkładam do szuflady 
Lekko wyrwanej z zawiasów
Zwiewna biała koszulka idealnie na mnie leży
Włosy czeszę w malutki kucyk na czubku głowy
Wyglądam wtedy jak dziecko
Lepiej mi w twarzy dziecka
Jak każdej poetce 

Omijam bałagan panujący w salonie 
Pokój gościnny zamknięty od wczoraj 
Woda na herbatę daje o sobie znać
Uwielbiam uczucie głębokiej prostoty
Nic mnie tak nie cieszy 
Jak poranna bułka zamoczona w ciepłym mleku
Te sielskie chwile są wyżej od palm i kokosów 
Od kamer i autografów
Ja się nie zniżam do poziomu arystokracji
Marmur porcelana złoto rzeźby pomniki
No właśnie
Najważniejszy jest ten ostatni kamienny pomnik 
On zamyka wszystkie bogactwa 
Pozostawiając ciszy swój czas

Klaudia Gasztold

Opublikowano

palmy i kokosy dla kogoś są szarą rzeczywistością, a i w łeb można oberwać, to tak na marginesie choć kokos jest rzeczywiście synonimem bogactwa, a bogatemu często palma odbija , to też fakt. Czy to prostota , czy raczej wyluzowanie , chwilowe zresztą może z prostotą nie mające nic wspólnego. Koniec wiersza bardzo poważny - memento mori, ale póki co bogatym fajnie być, można pozwolić sobie na prostotę tak z  fanaberii

pozdrawiam Kredens

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...