Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
zawsze gdy kładę się na tory
zatrzymujesz pociąg
zawsze gdy idę do lasu
ścinasz gałęzie
zawsze gdy zamykam drzwi
otwierasz okno bądź wybijasz w nim szybę
zawsze gdy płaczę w mrocznej nocy
rzucasz blask księżyca w moją stronę
 
chodzisz po wodzie czasami falistej
podnosisz wzgórza aby uchronić najsłabszych
zatrzymujesz lawinę piasku zanim spadnie na moją głowę
 
zawsze podmieniasz horoskopy kiedy trzeba
kiedy milczę
przemawiasz
kiedy krzyczę
trzymasz mnie za piersi zabraniając skoku w dół
 
zawsze gdy mówię, że wszyscy są źli
udawadniasz że przecież wszystkich nie znam
nie każdy kot jest czarny
nie każda noc jest ciszą
 
kropkę przekształcasz w przecinek
nawet w piekle znajdę anioła
przecież tu jesteś
 
 
KLAUDIA GASZTOLD
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dość słabo znam się na aniołach,  ale zamiast tłuczenia szkła, poszedłbym w sekwencję psa ujadającego pod drzwiami mieszkania PL-ki, lub głośnego płaczu dziecka sąsiadki (na to nikt nie pozostałby obojętny). 

Może zamiast za piersi, wystarczyłoby za ramię (?)

Byłoby uniwersalniej i bezpieczniej, bez ewentualnych rozważań o płci anioła :)

Pozdrawiam, Klaudio.

s

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął.   Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął.   Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął.   W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol.   Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb.   Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok.   A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb.   Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie.   U nas też jakaś posucha.   Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha.   W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.  
    • @Natuskaa   piszesz, że ujrzałaś w wierszu, to niezwykłe, bo potrafisz zdystansować się do własnej twórczości i ją sama interpretujesz- to dystans twórcy, świadczy o samoświadomości    ludzie mają tendencję do upraszczania- jak matematyka, to matematyka fakt niezaprzeczalny, że czemuś to służy    słowo kocyk niesie ze sobą wiele różnych konotacji- potrzeba ciepła, ochrona przed zimnem, dzieciństwo, przytulność, opieka, miłość, potrzeba ochrony    kratka- elementy ludowe, tradycję, niewolę, grę...   myślę, że to wieloznaczne   w utworze podporządkowane  zarazem matematycznemu rzucikowi- jak i kontrastowi- nowemu znaczeniu    kratka- szachownica pozwala przejść płynnie od matematyki do filozofii i emocji  motywy lustra, szafy, szachów, przenośnej gry- to rekwizyty czarodziejskie dzieciństwa (Opowieści z Narni, Alicja w krainie czarów, Małgosia contra Małgosia )   ale i narzędzia do odnalezienia się w świecie polityki, totalitaryzmów, itd.   czasem takie skojarzenia są równoprawne interpretacyjnie względem tego, co chciał powiedzieć autor   w tym tkwi urok i genialność poezji to właśnie ta wieloznaczność motywów jest potrzebna do dobrego opisania rzeczywistości i stanów   reasumujac-miękka szachownica krzywi trajektorię  a kocyk to rekwizyt spokoju i swojskości- swoją miękkością burzy porządek, ale i ratuje przed schematyzmem, daje ratunek
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oszczędnie, ale miło.   Pozdrawiam :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Miło   Pozdrawiam :)
    • @Poet Ka @Leo Krzyszczyk-Podlaś Dziękuję za zatrzymanie. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...