podziękowania dla @Waldemar_Talar_Talar za inspirację :)
kiedyś kolego, gdy ktoś w szynku
nakradł, nakłamał na urzędzie,
jak się spod kata, tu na rynku
z łapsk mu wywinął, szedł pod pręgierz.
nie było kumpli, przodów, tyłów
- w łeb, albo wył ów.
a tera jeden z drugiem acan,
jak je gdzie w mieście prezydentem,
se urzędniczkę zgwałci, zmaca,
lub w inkszą wlizie konfidencję,
to jak mu za to z liścia wlejo,
mówi że niełon.
nima honoru panie, wcale,
wszystkie na swoje kupki znoszo,
aby pod skóry drugiem zaleźć,
z kupy kamulców psińco głoszo.
i co by sąd na tych nie wymógł
mnoży się przygłup.
świta w kołchozie jasno pluje.
udajo tylko, że to dla nas,
ein, zwei, drei, vier, fünf - kto miarkuje?
siekiera moty... polka cwana
skręca ci kiszki w paraleli...
niech to ch** strzeli.
https://www.youtube.com/watch?v=lzigiPUXNzI
