śniły mi się wraki statków w zatoce cansado
psychiatrzy mówili o zajączkach wielkanocnych
radio nadawało w dzień gorącego lata
później para ze stolika obok wstała
z kieszeni wypadła tabletka gwałtu
albo tic tac
jedliśmy frytki z aioli by sprawdzić
czy całowanie nadal smakuje
rano zastygam ze wzrokiem wbitym
w ukośne okno przez które widać
skrawek płótna bez makijażu
wraki nawazibu topią się w słońcu
chociaż jeszcze nie zaczął się dzień
Trzeci utwór z cyklu "Echo":
Ogłoszenie, ogłoszenie
Wojna sieje spustoszenie
Wszystkich pilnie wzywa się
Zdolnych, niezdolnych
Uwięzionych, wolnych
Wojna, lada dzień, lada dnie
W kraj nasz, snów naszych kraj
W domy nasze, rodziny
Lada dzień, lada godziny
Boże uchowaj, siłę daj
W kraj nasz wojna zmierza
Potrzebna nam armii
Każdego potrzeba rycerza
Boże, ach, siłę daj mi
Wojna, wojna, ach, rycerze
Zakonnicy, święci
Zmówcie pacierze
Boże uchowaj od śmierci
Niech twoja wielka moc
Przyniesie dzień, przepędzi noc