Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Miło by było przypadkiem cię spotkać,

w twoje ramiona wpaść, nie jak ta obca.

Miło by było cię znać, tak jak kiedyś,

skrucho, pociecho, ucieczko od biedy...

 

Zmarła nadzieja, gdy zjawił się zwiastun.

Nie chcę już więcej przyglądać się miastu,

Dostrzec to wszystko po drugiej gdzieś stronie.

To, co przynioslo żałobę po tobie.

 

Myśli błękitne wyparły pudrowe obłoki.

Fale błękitne przegnały wiosenne potoki.

 

Wszystko, co wokół - błękitna tonacja...

Słowa twe dawne - te słowa, to racja.

Edytowane przez siachna (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rozumiem, ze slowo jest w slownikach ujęte jako "dawniej", ale wlasnie to słowo mi tu bardzo pasuje. Bo moja niemoc jest pewna, nic nie mogę zrobić. Jest tak stuprocentowa, ze zapewnia spokoj osobie, ktora zniknęła z mojego życia. Brak możliwości ruchu z mojej strony daje tej osobie zabezpieczenie spokojnego życia, tak jakby ktoś nad nim czuwal, jak piastun. Przepraszam, ze sie tak rozpisałam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

Spotkać-obca, kiedyś-biedy: dobre (bardzo) rymy w pierwszej strofie - szkoda, że Autorka w dalszej części wiersza poszła na łatwiznę.

 

Skrucho, Pociecho, Ucieczko od biedy... - nie rozumiem dlaczego z dużej litery: raz, że pozostałe zwroty kierowane do adresata wiersza (cię, twe) są pisane z małej więc jest brak konsekwencji, dwa, że przez taki zabieg ten wers brzmi i wygląda jak wyciągnięty z litanii z książeczki do nabożeństw (bardzo słaby efekt...).

 

Mógłbym jeszcze trochę ponarzekać na rytm przedostatniego dwuwiersza, ale za drugim razem już lepiej się czytało. Kurczę, żeby te rymy były lepsze w całym wierszu...

 

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @infelia Ileż radości i pogody w Twoim piórze!  Nawet jak się złościsz i wygrażasz, to też na niby. Uśmiecham się do Twoich słów, bo one śmieją się do mnie i wprawiają w słoneczny nastrój. Jakieś fikołki, wygibasy i rzucanie poduchami. Dziękuję :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Szczerze mówiąc, tak w głębi serca i umysłu, każdy człowiek ma w sobie coś z odszczepieńca. Dobre jest to, że natura wyposażyła nas w zdolność życia w grupie, w społeczeństwie. Pozdrawiam. 
    • @Whisper of loves rain To wiersz o tempie i bliskości. O tym, że napięcie rośnie tam, gdzie jest czas. Bardzo ładna fraza i konsekwentny ton. Pięknie poprowadzona uważność i tempo, zmysłowość bez pośpiechu. Bardziej o słuchaniu niż o instrukcji. Bardzo przyjemny tekst :)
    • @NatuskaaNajwazniejsze jest to, że wiemy o co chodzi :) Tak, w języku polskim wyraz Fatamorgana używa się w formie połączonej. Mój Chromebook czasami płata mi figle i gdy na czas nie wyłapie literówki efekt jest taki jak powyżej.  "Zapis "fata morgana" piszemy rozdzielnie (dwuczłonowo), ponieważ pochodzi od włoskiego "Fata Morgana" (Wróżka Morgana), ale w języku polskim zrosło się w jeden wyraz fatamorgana, który funkcjonuje jako nazwa własna i zjawiska optycznego, oba zapisy są dopuszczalne, lecz zrosły się, stając się zrostem, stąd fatamorgana (razem) jest poprawne." - Google.com Pozdrawiam :)))
    • @KOBIETAna tej fotografii jest ulubione moje miejsce do plażowania, pływania, za mostem, rzeka się rozwidlała, było głębiej. Bezpośrednio pod mostem spadały płaskie kamyki z góry i ta rzeka w tym miejscu miała ciekawy urok, puszczałyśmy kaczki, można było przejść po rzece na drugi brzeg. Te naturalny głazy po lewej przesunięto na prawą stronę za mostem częściowo, bo zostały też po lewej, było miejscem dla praczek, a dalej za rozwidleniem robiłam z dziewczynami piknik, obok rosły ziemniaki, marchew, a kąpałyśmy się z lewej strony. Wtedy było dużo zarośli, wysokie trawy, piękne polne kwiaty, sporo olch wzdłuż rzeki, biały, wydeptany piasek i ciepła woda. Pływały tam płotki i węgorze się zdarzały oraz kijanki. To miejsce było rajem na ziemi. Można było ametysty znaleźć w piasku.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...