Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stawał nade mną na swoich krótkich nogach

pan od polskiego

z drażniącym uśmiechem dorosłego

na kpiącym sarkastycznym piedestale

ironicznie kiwał głową

drażnił mierził doprowadzał do furii

 

młodzieńcza postawa zbuntowana wobec Huxleya

kościec pewny swojej stałości i niezłomności

charakteru martyrologiczno-etycznej natury

stawiał opór

kontestował

polemizował

 

stawał nade mną na swoich krótkich nogach

pan od polskiego

wiedział że czarno-biała jest tylko krowa

 

dziś chichot przeszłości odbija się echem

od dźwięków klawiszy smartcuda

„lubię to” „użyj lokalizacji” „wezmę udział”

 

nie zabiły go łobuzy od historii

zrobił miejsce

koło siebie

na piedestale dorosłości

dla mnie

 

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Kilka drobiazgów zmieniłam; "obcy" to za mało nasączony emocjonalnie przymiotnik ale drażnienie jest obok siebie dwa razy. Kombinuj dalej.

Przekaz jasny, trochę za dużo słów i nie wiem, skąd "piedestał" dorosłości. Rozumiem, że tak go pojmujesz. 

Dzień dobry na orgu. bb

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Nawet do mnie trafia. Jeśli dobrze czytam- starcie buntu, pewności, że tak już zostanie (bo ta 2zwrotka jest o peelu, nie o nauczycielu?), z dorosłością, w której peel staje się taki jak wspomniany dorosły. A, i z tą krową fajne - rzekłabym, że to była zaletą nauczyciela, gdy niektórzy kanciasto widzą rzeczy, kategorycznie, to ten raczył mieć wątpliwość - tak to czytam. Choć to zapewne wtedy denerwowało. Ale tak chyba często jest, że w młodości jest się czarno-białym, potem widzi się więcej, by potem często znów wracać do sztywnych racji i osądów. 

No i uwagę moją zwróciło nawiązanie do Herberta - zresztą do jednego z moich ulubionych jego wierszy:) czuję, że był inspiracją:) pozdrawiam

Opublikowano

A, i zapomniałam napisać, że tylko ta zwrotka o smartfonach, fejsbuku jakoś mi odstaje, nie trzyma się tematu wiersza, trochę wyskakuje jak Filip z konopii (choć sama w sobie mi się podoba), znaczy ja nie widzę zależności, co nie znaczy, że jej nie ma. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • jedno maleńkie twoje słowo samo sobą zdziwione przyszło do mnie o poranku wśród płatków śniegu nad ulicą jeszcze drzemiącą pod burym pledem z szorstkiej chmurnej wełny   jedno maleńkie wsunięte w dłoń jakby nigdy nic ciepły rogalik na głód całego dnia   i w ułamku chwili rozsłoneczniło się miasto śnieg na dachach bloków odbija figlarne migotanie szczęścia kolejne uśmiechnięte godziny zapachniały błękitem świeżością   nie wiem czy jeszcze mi się kiedyś przydarzy słowo najmilsze   i gdzie je teraz schować żeby nie zmarzło żeby się przypadkiem nie zapomniało żeby oddychało ze mną jutro za tydzień oraz wtedy gdy znów starość zastawi pułapkę   czy moje serce będzie wystarczająco wygodne?   jedno maleńkie twoje słowo mój nieskończenie wdzięczny świat  
    • @KOBIETA Nie ma sprawy, tak się podam. Inne życzenia? ;)
    • @nieznajoma1907   Te "czarne postacie bez twarzy" i zanikająca pamięć - świetnie pokazujesz, jak izolacja niszczy człowieka od środka. Tragiczne losy królowej zgotowane przez tych, którzy powinni kochać i wspierać. Tragiczna niemożność ratunku. Świetny wiersz!   
    • @bazyl_prost Przy tym upraszczaniu języka po kolorach go poznacie-:)Jeżyk jest koloru nieba a jeż pewnie szary jest..,tu i tam poezji trzeba gdy zanosi się ma deszcz(a bazyli tego nie wie? Wszak też bazyliszkiem jest-:)Mam nadzieję że to dziwne poczucie homoru fo jutra mi odpuści…
    • @huzarc   "On nie gra. On istnieje" - to chyba najbardziej przerażające zdanie. My graliśmy, udawaliśmy, tworzyliśmy role. Maszyna po prostu jest. Nie potrzebuje sensu, celu, nie boi się końca. To my staliśmy się zbędni w świecie, który sami zbudowaliśmy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...