Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • moje miejsce na ziemi to przestrzeń między światłem a cieniem śmiechem a płaczem słowem a milczeniem   kiedy tu wracam wyczuwa niezmiennie mój oddech i ślady stóp
    • @Proszalny   Podpisuję się pod komentarzem  @vioara stelelor. Ale nie chcę się powtarzać. Więc spojrzałam na Twój utwór inaczej.    To głęboki, kontemplacyjny wiersz o pracy duchowej przebiegającej przez pracę fizyczną. Pierwsza część - narracyjna, płynna, druga – haiku-podobna. To przejście od ego do czystej obecności, od myślenia do bycia. "Rozczochrany Mistrz" - guru, ale ktoś bliski, autentyczny. "Bez niej tzn. pracy - próbuję bawić się w życie" świetne stwierdzenie - bez pracy jesteśmy nieautentyczni.   Ogród to klasyczny symbol duchowego rozwoju (zen, chrześcijaństwo). Praca w ogrodzie to praca nad sobą. W drugiej części - najpiękniejszy wers to - "Kiełkuje samotność". Samotność nie przytłacza, rośnie jak coś żywego, potrzebnego. Zakończenie - "Ziemia z ogrodu , Nie tworzy bóstwa , Rodzi człowieka" - jest najważniejszy. Praca duchowa nie prowadzi do transcendencji, lecz do pełnego człowieczeństwa. To bardzo zen-owskie - oświecenie czyli bycie w pełni sobą. To świetny wiersz!
    • Witam - faktycznie wiosenny i miły -                                                                         Pzdr.serdecznie.
    • @hollow man   Zaintrygował mnie twój wiersz. Jest jak zagadka do rozwiązania. :)    Zestawienie „rozhuśtanego horyzontu” z „nieruchomymi drzewami” tworzy świetne napięcie. Pierwsza strofa sugeruje emocje, może lekkie oszołomienie lub zachwyt (to „rozhuśtanie”), podczas gdy druga sprowadza nas do niemal sakralnej ciszy. To tak, jakby emocje autora spotkały się z niewzruszonością natury.   "dostałaś panoramę , mojego miejsca na ziemi" -  to najmocniejszy punkt wiersza. Pokazanie komuś „swojego miejsca” nie jest zwykłym spacerem. To rodzaj odsłonięcia się, dopuszczenia drugiej osoby do swojej wewnętrznej mapy bezpieczeństwa. Użycie słowa „panorama” sugeruje szeroki gest - autor oddaje adresatce cały widok, bez reszty.   Porównanie drzew do buddów nadaje całości charakteru duchowego, medytacyjnego. Drzewa trwają w trudnych warunkach, ale nie cierpią – one „patrzą”.Nie oceniają tego, co dzieje się między ludźmi na plaży. Po prostu są obecne, co potęguje wrażenie, że ta chwila była ważna, niemal rytualna.   Wiersz ma w sobie coś z japońskiej poezji, skupia się na „tu i teraz”, na konkretnym obrazie, który niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny. Jest w nim chłód (mróz, klif), ale i ogromne ciepło wynikające z bliskości.   Jest jak  krótka, ale bardzo sugestywna lekcja intymności i dzielenia się własnym światem. Podoba mi się  
    • @Jacek_Suchowicz Dzięki. Cieszę się, że Cię poruszył.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...