Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedy urosnę,  zaszumię się w zieleni
( Niedługo to potrwa,  będziesz zaskoczona ),
zlap mnie i zerwij jak najlepsze z winogron.
Zjedz  na śniadanie w słońcu przed domem.

Kiedy zwiędnie wszystko to, co kochasz we mnie
( A nie będzie to długie oczekiwanie ),
ostry nóż wbij głęboko, aż poczujesz dreszcz,
gdy skosztujesz sok wprost z brzozy spijany.

Kiedy zostawię po sobie wyrwę w ziemi
( Daję ... słowo, tu czas nie gra roli ).
Co miękkie zapomnij, weź to twarde i pstre, 
posadź  blisko siebie,  bez castrum doloris.

Opublikowano

Zahaczam się Jemallu o ostatni wers.
Kilka interpretacji przychodzi mi do głowy (personifikacja owocu, ba nawet erotyk) ale nie mogę się doszukać celowości... castrum doloris. Katafalku, upraszczając, po łacinie. Po co? I to pytanie zostaje przy mnie, zamiast wersów. Pomożesz?

bb

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Być może powinienem podzielić wierszydło na trzy części, 

ostatnia : 

       mówi o odchodzeniu , śmierci, utracie. 

W symbolu - o  owocu spisanym na  straty,  którego  część można jednak uratować - czyli  o pestce. 

Ergo -  nawet ze straty /takiej czy innej/   osoby bliskiej,  możemy  coś ocalić, coś, co miała w sobie najlepszego.  

Stąd  ostatni wers  o sadzeniu pestki, nie odrzucaniu wszystkiego,  o  "oswojeniu" . Ale  ale , to byłoby  w wersji zwierzęcej, np:

 

Kiedy urosnę,  rozmruczę  futerkiem 

( Niedługo to potrwa,  będziesz zaskoczona )

;)

 

J

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor ... a ona ona patrzy pobłażiwie wszyscy jesteśmy lekarzami dusz tylko my wiemy jak... powinny wyglądać dobre relacje   zawsze ... Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 
    • @hollow man jestem rozpłynięty fajne 
    • @wierszyki @Radosław bardzo Wam dziękuję:) Przeoczyłam Was. Mea culpa:(    @wierszyki doskonały trop, dziękuję. Brakuje jej. Zawsze można;)           
    • @hollow man dziękuję.   @Charismafilos a myśl ile chcesz. Kto mało myśli, błądzi wiele :)  Teraz już wiersz należy do Ciebie, czyli czytelnika. Pozdrówka.   @bazyl_prost ano rozwiewa:) Dzięki za wgląd.    @violetta no nie wiem:) Miłego wieczorku.    @Trollformel dzięki wielkie.   @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ubawiłeś mnie do łez :D Lubię Twoje rymowane komentarze:)    z początku chciałam milczeć skromnie zataić sekret mój wstydliwy i nic by Pan nie poznał po mnie...   i wszyscy byliby szczęśliwi:)    Serdeczności. 
    • Choć w sprawach miłosnych nie byłem smakoszem, to o degustację los pięknie poproszę. Trafiła mi się raz... kucharka wspaniała, co menu miłosne na pamięć już znała.   Ja – skromny pomocnik, ledwo co przy garach, ona – mistrzyni, w przyprawach i czarach. Gdy podała danie, tak wonne i słodkie, moje starania przy niej były wiotkie.   To ona w tej kuchni rządziła przy piecu, ja ledwo patrzyłem, nie tracąc oddechu. Mieszała uczucia z wielką wprawą, pasją, aż wszystkie obawy w tym ogniu mi zgasną.   I choć to był deser zjedzony w pośpiechu, nie zabrakło przy tym westchnień i uśmiechu. Choć byłem nowicjusz, a ona – profesją, zostałem po uczcie z radosną obsesją.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...