WarszawiAnka Opublikowano 26 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2018 Pewien młody biznesmen z Lublina zapolować raz chciał na morświna. Nim harpunem uderzył, Greenpeace go tam namierzył; dziś już muchy nie skrzywdzi chłopina.
WarszawiAnka Opublikowano 27 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Października 2018 @jan_komułzykant : Zapraszam na limeryki. :) Chciałam też zaprosić MaksMarę, ale nie wyświetla mi się jako Maria_M. :( Pozdrawiam
Maria_M Opublikowano 27 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2018 @Maria_M rzeczywiście Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
WarszawiAnka Opublikowano 27 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli Ty sama nie możesz, to cóż dopiero ja... : ))))
Maria_M Opublikowano 27 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2018 https://poezja.org/utwor/160234-zamek-z-ciasta/
Maria_M Opublikowano 27 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2018 https://poezja.org/utwor/160154-emeryt-z-zamościa/
WarszawiAnka Opublikowano 27 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Widzę, że ochota na limeryki przychodzi sama... :) Zanim zalogowałam się na tym portalu, napisałam tylko dwa (wkleiłam je tu pod tytułem "O buziakach"). Natomiast w ostatnim czasie same do mnie przychodzą. :) Muszę przyznać, że nazwy geograficzne bardzo inspirują - niektóre się świetnie rymują. :) Ciebie też? Pozdrawiam
Maria_M Opublikowano 27 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie umię pisać dobrych limeryków, te dwa powyższe są tymi lepszymi. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale lubię ten gatunek humoru. Miałam okres, że dużo ich pisałam. No to wrzuć jakiś.
WarszawiAnka Opublikowano 27 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. OK. :)
jan_komułzykant Opublikowano 27 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2018 bardzo fajnie, jest równo, rytmicznie,puenta karcąca, ale gdzieś zapodział się uśmiech spowodowany zakończeniem. Oczywiście, łatwo gadać, mnie też rzadko się to udaje, jednak zachęcam do próbowania. Jeśli miałbym doradzić, proponuję pisać limeryk od tyłu, czyli "znaleźć" zabawną, graniczącą z absurdem puentę, a potem dopiero dopisać do niej resztę :) Pozdrawiam.
WarszawiAnka Opublikowano 28 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2018 Dziękuję za odwiedziny i porady. :) Z jednej strony masz rację, ale z drugiej - odnośnie wierszyka "O chirurgu": czy znasz jakiegoś chirurga, który został znachorem, oprócz profesora Wilczura? :)))) Pozdrawiam :)
WarszawiAnka Opublikowano 28 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2018 @jan_komułzykant Chciałam jeszcze dodać, że - jak napisałam już wcześnie - przez wszystkie lata pisania stworzyłam tylko dwa limeryki. Po zarejestrowaniu się tutaj zaczęłam się nimi interesować i z ciekawości sięgnęłam do oryginalnych limeryków angielskich. Znalazłam wiele świetnych limeryków, uśmiałam się setnie, a przy okazji zauważyłam, że niektóre z nich nie zawierają nazw geograficznych, są pisane w pierwszej osobie, a poziom absurdu nie jest wysoki. To właśnie mnie inspiruje: limeryki z umiarkowaną dawką absurdu. :) Chociaż z czasem będę się starała wprowadzać go więcej - tak jak sugerujesz. :))) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się