Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cudzysłowem otwiera rozdział w życiu
i chwile przerwane przecinkiem łączy
by nie umknęły wśród zasad życiografii
niemym krzykiem nadaje dramaturgii
i wykrzyknikiem
a potem wątpliwości poddaje słuszność wywodów
myśl kończy westchnień wielokropkiem
i zasypia na wpół rozebrany
z sensu istnienia kropki

Wiersz został przeniesiony do Forum dla zaawansowanych poetów.
MODERATOR

Opublikowano

Czytało się przyjemnie, nie brakuje liryzmu, a metaforyka literacko-piśmienniczo-etc. nie jest namolna - duże atuty i fajna, trzeźwa obserwacja zamknięte w niedużej historyjce. To jak najbardziej in plus.
Jedna, ale dość zasadnicza uwaga: mamy w polszczyźnie ten cudzysłów, a nie to cudzysłowie. Odmienia się to zatem: cudzysłowem otwiera. Wierszowi to nijak nie szkodzi, bo broni się skutecznie, ale pisać też jakoś trzeba :)

Ocena pozytywna :)

Opublikowano

Ja z kolei przepraszam za gderanie o błędach... zboczenia polonisty, ech ;) w każdym razie nie o zawstydzenie szło i nie tylko o ich wskazanie. Wiersz - jak widać z innych komentarzy - broni się zawzięcie ;)

Opublikowano

Duszyczko ,napisałaś ten wiersz ciekawą formą i orginalnym pomysłem ,używając życiograficznych ;-) porównań.Czyta się go dobrze i stanowi on po części budującą naszą moralność...Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @ProszalnyZnakomity. Po pierwsze - urzekł mnie humor - kapitalne porównanie żony do Mistrza Zen - czyli uczynienie z niej takiej domowej, codziennej wyroczni dla peela, który żartobliwie przyznaje, że postrzega ją jako skarbnicę mądrości i przewodnika duchowego, podczas gdy on sam bywa często taki nieogarnięty.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Oddanie emocjonalne ulega metamorfozie i przemienia się w oddanie wysiłkowi fizycznemu, w zapalczywą harówkę - i dla peela to ma większy sens, niż jego dotychczasowa pogoń za nie wiadomo jakimi iluzjami życiowych celów.     To jest absolutnie wspaniałe! Opowiada historię o odnajdowaniu siebie - nie w natchnieniu patetycznych uniesień, nie w mistycznym besserwiserstwie, ale w tym, co proste, zwyczajne i wymagające naszego potu, krwi i łez.   Myślę też, że ta praca w ogrodzie jest również ważna z punktu widzenia relacji peela z kobietą, którą kocha. Bardzo możliwe, że chciał być dla niej nie wiadomo kim, starał się dorównać jakiemuś złudzeniu niedoścignionego ideału. Dlatego szukał mistrzowskich wskazówek. Tymczasem najpełniej i najmocniej owa więź realizuje się w wymiarze ludzkim, rudymentarnym. Gdy z balonika wyobrażeń o sobie samym i o własnej egzystencjalnej drodze schodzi patos, a zostaje działanie - można poczuć niezwykły stan spełnienia. I jako jednostka, i w związku. Pojawia się współobecność, opisana jako oddychanie w tym samym tempie. Po pracy - pewnie ten oddech jest szybszy, lepiej dotlenia, o wiele skuteczniej unosi.
    • @vioara stelelor

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @wierszyki Są takie miejsca, gdzie życie zawsze toczy się na granicy. i nie tylko tej na mapie, bo ona jest symbolem wszystkich innych. Zawsze istnieje jakieś rozdarcie, jakieś pomiędzy.
    • @Adam Zębala znakomity tytuł i mądry wykład o przenikaniu - od mgły do mgły, od nieistnienia do nie-istnienia.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Kurczę, na miejscu adresatki lirycznej zaczęłabym się bać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...