Maria_M Opublikowano 9 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2018 (edytowane) We włosach przemycam zapachy, a w oczach iskry wolności, powietrza, ptaków, chmur, drzew i rwącej wody. Pomiędzy palcami przelewam czas w dni i tygodnie ubrany. Miesiące, lata co za mną jednostajnym krokiem odeszły, zwalniając miejsce istnieniu chwil i momentów obecnych. Uśmiecham się do nich, chwytam, chowam w kieszenie, niektóre zapraszam do domu, niektóre w sercu układam. Oswajam, przytulam, głaszczę, aromatem kawy częstuję. Gościu, usiądź proszę przy stole, chwilo, a odpocznij sobie. Staropolskim zwyczajem Bóg w dom, czym chata bogata. 09.09.2018r. Edytowane 30 Września 2018 przez MaksMara (wyświetl historię edycji) 5
Maria_M Opublikowano 9 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2018 @beta_b miło, że czytasz, dziękuję:)
Maria_M Opublikowano 9 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2018 Jacku K dziękuję, kłaniam się :)
Maria_M Opublikowano 9 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2018 @Marcin Krzysica pięknię dziękuję :)
WarszawiAnka Opublikowano 9 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2018 Wiersz pełen łagodnego spokoju i harmonii. Akceptacja przemijania, poczucie bezpieczeństwa i otwartość. Tak go odbieram. Pozdrawiam
WarszawiAnka Opublikowano 9 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2018 Zainspirowałaś mnie do napisania własnego wiersza pod takim samym tytułem. Napisałam go niemal natychmiast, ale opublikuję za jakiś czas. Moje "afirmacja chwili" jest jednak czymś zupełnie innym. Zupełnie Nie masz nic przeciwko?
WarszawiAnka Opublikowano 9 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2018 Osobiste wyznanie: nie pisałam już od lat. Jakiś czas temu zwierzyłam się komuś znajomemu, że co miałam napisać - napisałam, a teraz nie jestem już w stanie pisać, bo w moim umyśle nie pojawiają się już natchnienia, metafory i porównania, które niegdyś stanowiły kanwę moich wierszy. Odkąd postanowiłam opublikować swoje dawne wiersze, odkąd zaczęłam odwiedzać portale poetyckie i czytać poezję innych - znowu piszę! Nie mogę w to uwierzyć! :)))
jan_komułzykant Opublikowano 9 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Maria_M Opublikowano 10 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może tylko zmień tytuł, bo jest dla mnie czymś bliskim. Odnośnie przesłania wiersza to tak, dobrze odebrałaś, ale jest jeszcze jedna ukryta myśl, o której nie chcę pisać, żeby nie podawać wszystkiego na talerzu. Pozdrawiam:)
Maria_M Opublikowano 10 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Janie:)
Maria_M Opublikowano 10 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję za szczere wyznanie. Ja piszę od listopada 2017r. Wróciłam do poezji po dłuuugiej przerwie. Kiedyś pisałam jako nastolatka, miałam kilka nagród z konkursów organizowanych przez domy kultury, ale to historia. A od podanej daty napisałam dużo, na trzy tomiki? Innych portali poetyckich nie odwiedzam, jestem wierna temu. Fajnie, że wróciłaś do pisania :))) 1
8fun Opublikowano 10 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tu mam trzy tysiące myśli. czy wrośnięte korzeniami w ziemie drzewo jest wolne? czy rzeka płynąca w korycie, które sama utworzyła jest wolna a może rwąca, bo zmieniła zdanie i walczy, by wydostać się z koryta, które sama utworzyła. Chce być wolna nieograniczana przez drogę obraną wczesniej (koryto rzeki) Można by pisać godzinami, pobudza wyobraznie. istnieniu - Patetyczne chwil i momentów - niepotrzebne czytelnik już to przeczytał wyżej jednostajnym krokiem odeszły, zwalniając miejsce dla obecnych. Potraktować chwilę polską gościnnościom (Carpe diem) Bardzo fajne, ciekawe, inne. Edytowane 10 Września 2018 przez 8fun (wyświetl historię edycji)
Maria_M Opublikowano 10 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1. Po wolności dałam przecinek. Wolność nie dotyczy tych pozostałych, co wymieniam, tylko iskry/ błyski powietrza, ptaków, chmur rwącej wody. Że w oczach się to wszystko odbija, pragnienie wolności też. 2. Tutaj wyraźnie rozdzieliłam, odeszły dni, miesiące, lata. A ja teraz chwytam tą konkretną chwilę, moment. Chcę uchwycić, pogłaskać, zaprosić, ułożyć, ....... wszystko po to, żeby doceniać i szanować, nie marnować chwil. Bo życie, to są chwile obecne. Nie wiem, czy mnie zrozumiałeś? Wyrażam tu bardzo subiektywne podejście do chwil, momentów i zdecydowanie oddzielam od lat, tygodni, miesięcy. Edytowane 10 Września 2018 przez MaksMara (wyświetl historię edycji)
WarszawiAnka Opublikowano 10 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wobec tego nie będę publikować na tym portalu, bo tytuł jest kluczowy... Przecież Twój tytuł był inspiracją...:)
WarszawiAnka Opublikowano 10 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O, gratuluję wcześniejszych sukcesów! :) Można się było tego domyślić czytając Twoje obecne wiersze... To dobrze, że znów piszesz - wyrażasz siebie i masz materiał na kolejne nagrody... :) Czego szczerze Ci życzę! Pozdrawiam 1
8fun Opublikowano 10 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ok, zrozumiałem. Od razu mam pytanie, jak to odczytujesz poniżej i czy jest to poprawnie zapisane,chciałem napisać, że kawałki szkła, piasku, kurzu i szczypiącej papryki są oczach. Jak powinien wyglądać prawidłowy zapis ?a w oczach kawałki szkła,piasku, trocin, kurzu i szczypiącej papryki. Edytowane 10 Września 2018 przez 8fun (wyświetl historię edycji)
Maria_M Opublikowano 10 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a w oczach kawałki szkła, piasku, trocin, kurzu i szczypiący papryki. a w oczach: kawałki szkła, piasku, trocin, kurzu, i szczypiącej papryki Może być tak i tak, ale pierwsza wersja jak dla mnie lepsza.
WarszawiAnka Opublikowano 10 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo wnikliwy komentarz. Twoje refleksje o rzece natychmiast przywiodły mi na myśl "Źródło" Jacka Kaczmarskiego. "Płynie rzeka wąwozem jak dnem koleiny, która sama siebie żłobiła,Rosną ściany wąwozu, z obu stron coraz wyżej, tam na górze są ponoć równiny;I im więcej tej wody, tym się głębiej potoczySama biorąc na siebie cień zboczy...Piach spod nurtu ucieka, nurt po piachu się wije, własną w czeluść ciągnie go siła.Ale jest ciągle rzeka na dnie tej rozpadliny, jest i będzie, będzie jak była,Bo źródłoBo źródłoWciąż bije." To jeden z moich ulubionych tekstów. Pozdrawiam
Maria_M Opublikowano 10 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chętnie przeczytam 1
WarszawiAnka Opublikowano 10 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. OK, zmienię tytuł. Kompromis. :)))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się