Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam drogich forumowiczów,

 

Mają 21 lat na karku od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tym czy tak będzie wyglądało moje życie.Otóż żal , aż ściska moje serce gdy pomyśle sobie o tym ,że już nie zostanę żadnym celebrytą w dziedzinie sztuki,aktorstwa czy nawet muzyki.Czy Wam też nie robi się przykro jak pomyślicie o tym ,że jest już za późno ,żeby zostać w czymś znanym? Najbardziej dołujące jest to ,że nie można spróbować wszystkiego tylko trzeba wybrać kilka pasji ,bo na więcej nie starczy czasu i chyba najgorsze w tym  jest to ,że gdy poświęcasz się czemuś i tak naprawdę w głębi duszy nie jesteś pewny czy coś z tego wyjdzie czy po prostu marnujesz swój czas i będziesz  dołować się do końca życia, dlaczego wybrałeś to zamiast czegoś innego.Gdy patrzę na tę  dzisiejsze gwiazdy to w ich biografii widać ,że już od dziecka grały w filmach lub pisały pierwsze piosenki.Czuję jakbym zmarnował swoje najważniejsze lata dzieciństwa nie robiąc tego co powinienem.Nie wiem czy w tym wieku to normalne ,że dorasta się do takich refleksji życiowych czy mi najzwyczajniej w świecie odwala.Pewnie dla większości z Was ten temat wyda się śmieszny i pomyśli sobie co za "dureń z niego" ,ale było by miło gdybyście podzielili się swoimi spostrzeżeniami.

 

Pozdrawiam

Edytowane przez Patryk Cj Wirkus (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius     Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
    • @FaLcorN   Nikt nie wie. Ci, co twierdzą że wiedzą najbardziej się mylą. Właśnie dlatego warto płynąć.   Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Leszczym   "Ukraść złorzeczącemu światu piękne chwile" - cały wiersz w jednym wersie. Reszta to dowody rzeczowe szczęścia. Warszawa pod neonami, flamaster, może miłość, może coś mniej patetycznego. Podoba mi się ta obrona prawa do zwykłości. Lubię to pozorne zgorszenie, które w istocie jest manifestem wolności.
    • @KOBIETA   dziękuję Czarek za wszystkie serduszka:) nie chce mi się chodzić po wszystkich wierszykach niemądrych;) pozdrawiam Ciebie serdecznie:)  @andrew   zawsze :) a wczoraj…byłam zmęczona po 12 h pracy:( dziękuję!  @bazyl_prost   rozumiem Ciebie:) mi jest często niewygodnie ale rzadko się smucę:) raczej się złoszczę;) pozdrawiam:) 
    • @vioara stelelor Nie widzę tu metapoezji, ale wyznanie niewystarczalności wobec jednej konkretnej osoby. Podmiot - poeta - uznaje, że cokolwiek by nie napisał, nie zrobi na adresacie takiego wrażenia, jakie miał w zamierzeniu. W trzech ostatnich utworach Autora dostrzegam jedną oś (wciąż zbieram się do napisania paru słów do "Uwolnienia", ale to...  skomplikowane). Kojarzę bohatera Twoich wierszy w stanie permanentnej projekcji i idealizacji. Od "Uwolnienia", przez "exegi monumentum" do tutejszego "coś poszło nie tak" coś uległo zmianie. Peel dokonuje ekspozycji własnej niepewności, obaw, niemocy. Nareszcie.   Dla podmiotu mam pewną sugestię. Nie tylko twórca staje się pomnikiem w napisanym wierszu. Jego adresat, inspiracja... również. Paradoksalnie im piękniej poeta o kimś pisze, im wyżej go stawia, tym bardziej umieszcza go poza granice osiągalności.   "Pióro czy serce?" - absolutnie źle postawione pytanie. Jedno i drugie jest integralną częścią podmiotu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...