Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Napiszę zaraz wiersz

pokażę wzory na wzloty i upadki

na palec Midasa i kamień magiczny

Arystoteles Wolter Kant ściśnięci

w jednej pigułce wersu

prapoczątek i koniec zamknięte w Pi

sens i bezsens pytajnika objawię

w rachunku różańcowym 

a wykrzyknik natchnie do zadawania pytań 

o kształt epitetów metafor personifikacji

Mefisto  będzie musiał sprzedać duszę

aby zrozumieć  tajemnice zawarte

w  apokryficznych rymach

opiszę jak trafić do piekła nie popełniając grzechu

jak przeklinać Boga aby zostać świętym

jak zabić człowieka aby nie zostać ukrzyżowanym.

 

I jak zmartwychwstać nie umierając.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez W.M.Gordon (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja też popełniam. 

Ten teks powyżej nie jest zły bo oddaje potrzeby (przez filtr wniosków) autora i to co nim kieruje, choć miało się to odnosić do intencji ogółu ;)

W sumie wiersz mi się podoba. Jest jak obcisła sukienka :D 

bb

Opublikowano

Cześć, W.M. 

 

Pi_ Dżin*

 

Z poziomu liczby Pi

wysnuł się Dżin

mówiący tak, jak my.

 

Justyna Adamczewska. Marzec 2017 r. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Wojtku. Wprowadziłeś mnie w świat odwrócony, a to trudne jest. Najbardziej poruszył Mefisto. Masz, Drogi Monsieur, u mnie lampkę oliwną i smak wina. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Romeo, co mieszka w Weronie rzekł Julii, że konar mu płonie    ta źle zrozumiała                      strażaków wezwała                    zgasili więc pożar na łonie.
    • Czasem idę  na Alaskę i patrzę na głód który w zimie przedziera się przez usta   myślę, że można zacząć na nowo z czystym sumieniem do tego brakuje jednak serca, które kocha   widziałem również pomoc jak upadały drzewa i tylko dziękuje które w chmurach rośnie jak deszcz.
    • zaabsorbowany  równa się  wytrwały   dzień z nowym się dnieje pozostają plany   rozpisz je na punkty połącz w wachlarz jakby czysto bądź rozumny nie ma przechlapanej sprawy    
    • @Florian Konrad   piszesz oryginalnie w każdym wierszu jest coś ciekawego fajnego i treściowo nowatorskiego 
    • „Obleczona prawda”   Powleczona prawem bytu, trendem mody i bogactwa, zakłamaniem niedostatku, kalkulacji i ciułactwa. Doświadczeniem posiadania i swą nad lekkość ducha, wszem i wobec podpowiadam — lepiej chciwości nie słuchać!   Te majątki przedgrobowe, otulone szczerym złotem, wystawne domy — twierdze z elektrycznym wokół płotem, w boga bezmiłosnej wiary zmienią się w obóz zagłady, bo stosem tychże pieniędzy uczuć kupić nie dasz rady.   Gdzie, w mądrości tej istnienia, dla człowieka jest szarego droga prawdy i uznania, by przeżyć życie mądrego? Przecież każdy chce posiadać, dobrym jadłem się objadać, swoje dobra pokazywać, za krytyką nie przepada.   To momenty chwil każdego, tych dobroci przytulanych, potrzeb zysku wciąż większego, dużych liter pozłacanych. I choć blask nas ciągle mami i pragniemy lśnić w koronie, przed Wielką Bramą staniemy, mając tylko puste dłonie.   Bo w pogoni za błyskotem czas przecieka między palce, dni zamienia w zimne złoto, serce wiąże w twardej klatce. A gdy przyjdzie kres rachunków — cicho zgaśnie blask bogactwa, bo kto życie mierzył zyskiem, ten je skrócił — do biedactwa.   Leszek Piotr Laskowski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...