Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Z tv mówi mi Zawadzka,
że już późno po kolacji
więc wyciszyć trzeba dzieci
kąpiel, bajka, przytulaski.

Piątkę z plusem za teorię
może mi wystawić niania,
lecz z praktyką nieco gorzej
po mieszkaniu chłopców ganiam.

Zamiast w wannie się wykąpać
krzyczą małe piracięta,
że je wielki sztorm porywa.
Gąbka płynie po kafelkach

potem ręcznik wycieranie,
jakiś golas z piskiem czmychnął
trudna rada gonić trzeba
i w piżamę dziecko wcisnąć.
 
Bajka zatem rozpoczęta
więc wychodzi potwór z szafy.
Chłopcy śmiechem się zanoszą
ze swojego taty - gapy.

Wreszcie sen ich błogi zmorzył,
gdy po łóżkach poskakali
więc cichutko - pomalutku
lej po bombie posprzątałem.

Kiedy wreszcie na kanapie
swe litery posadziłem
Przyszła żona i się pyta
"Fajnie z dziećmi się bawiłeś"

Miałem coś jej odpowiedzieć,
że ogólnie było spoko.
No bo przecież ze mnie twardziel
Lecz przymknęło mi się oko.







 

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Zależy kto czego potrzebuje - dla mnie ostatnie zwrotki to piękna puenta.

Takie pytania rzuca się często, a w codzienności (pracy, dzieci i zmęczenia) są one dość retoryczne (przynajmniej w naszym domostwie)

 

Edytowane przez PraKtyczna (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Oj... pięknie ujęta scena z życia :)

 

Nie wiem czy znany jest wam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Uważałam go za bardzo wulgarny, dopóki nie rozpłakałam się parę razy próbując uśpić potwora... 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk Łukasz, wyśmienite, jest wyobraźnia, piękna polszczyzna, rozmach. Ożywiasz kulturę antyczną. Strawa dla duszy. 
    • nierozerwalność na godziny   w tanich momentach rozkłada po siebie ręce dla siebie nogi o siebie ręce i myśli o miłości i o miłości myli osamotnienia   więc mówi by słuchać by słyszeć głos zniża do szeptu do szeptu zniża by zadrżeć   podnosi podnosi po echa
    • @Migrena ... wczoraj to nie sen  to i bajka z dzieciństwa  spojrzenie licealne na świat    to potłuczone kolano  które dziś krwawi  nie zrozumiem wczoraj    dziś miało być ... piękne  ... jak ja to rozumiem  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • idę przez siebie jak przez dom po pożarze ściany jeszcze stoją ale wszystko co miało imię wsiąkło w tynk oddycham dymem twoje byłaś twoje byłeś puchną tu jak echo które straciło usta a jednak nie potrafi umrzeć dotykam powietrza stawia opór ma twoją gęstość jest szorstkie jak wapno zdziera mi skórę z dłoni gdy próbuję się przez nie przebić pamięta więcej niż ja wypukłość obojczyka ciężar dłoni nagle nie mam gdzie odłożyć ciała każdy centymetr podłogi zajęła twoja nieobecność łóżko jest nekropolią zagięcia prześcieradła to rany krajobrazu bawełna parzy mrozem każde włókno pilnuje kształtu twoich bioder którego nie śmiem zgnieść granice państwa którego już nikt nie uzna tylko noc jest wierna przynosi mi cię w strzępach we włosie wbitym w poduszkę w chłodnym wgłębieniu ciszy w oddechu który wychodzi ze mnie i nie wraca tęsknota nie jest brakiem tęsknota jest obecnością odwróconą plecami stoi we mnie i pije mój oddech rośnie jak pęknięcie w szkle z każdą sekundą uczy się światła tylko po to by mnie oślepić chciałbym zapomnieć ale pamięć ma korzenie głębsze niż sen pije mnie powoli bez pośpiechu twoje imię już nie krzyczy sączy się cicho jak rdza zaciera gwinty moich gestów skleja powieki aż staję się pomnikiem postawionym na twoją cześć w samym środku niczego i zostaje nie ma dla mnie końca wszystko co było nie umarło tylko zmieniło ciężar i teraz mieszka we mnie bez wyjścia chodzę z tym światłem po tobie jak z raną która nauczyła się świecić nie potrafię przestać bo ta tęsknota to jedyny dowód że miłość była prawdziwa że wydarzyła się naprawdę i dlatego boli tak długo aż ból staje się jedyną rzeczą którą rozpoznaję w lustrze moją nową twarzą w której zapisane jest twoje ostatnie imię          
    • @KOBIETA pomaga mi:) @andrew dzięki za piękny obrazek:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...