Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dźwięk skrzypiec
jakże go kocham
niczym oddech róży
w sercu moim jak krew
do życia pobudza
upaja duszę
wzrusza

 

dla ciebie bym grał
choć trzymać ich nie umiem
dźwięk skrzypiec

 

tak piękny dostojny
przemawia śle miłość

 

jak młoda trawa rosą poranną przybrana
jak promyk słoneczny w cieniu drzewa ukryty
jak tęcza kolorem swoim 
barwiąca horyzonty nieba
tak ich melodią "kocham" słowo to
wypowiadam tobie
do serca

Opublikowano

Używasz wyświechtanych rekwizytów;

serce, kocham, trawa , rosa, krew, róża, miłość, tęcza, piękny, itd. :))

Jak na jeden wiersz, to zbyt wiele banałów.

Wiersz niczym nie zaskakuje.

PozdrawiaM.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie jestem panienką ani paniusią  - żeby to było jasne ,ok ?

Nie interesuje mnie jak będziesz pisać , jakich używać słów i czym będziesz pisać - sercem, żołądkiem czy głową.

Ty akceptujesz to, ja co innego, tobie się podoba orzeł nie reszka.

Jeśli nie potrafisz zaakceptować komentarza po prostu nie publikuj, bo to zbyt trudne czytać niepochlebstwa

  - biadolisz. Jeśli wchodzisz do sklepu to każdy towar akceptujesz i i wykrzykujesz jakie to czy tamto jest piękne. Naprawdę???

Mogłeś dowiedzieć się więcej, spytać dlaczego tak czy inaczej sądzę?

Niestety, wolisz obrażać w odwecie za inne zdanie niż twoje.

Mogę być żałosna w twoim mniemaniu, ale jak nazwać ciebie ???????

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Każda pełnia mi tak robi. Tylko zmienia się jej nazwa.   Pozdrawiam :)
    • @Wiechu J. K. , to mnie cieszy, że przeczytałeś jednym tchem, ponieważ ten odcinek był chyba stosunkowo długi. Tak mi się przynajmniej wydaje, kiedy to oceniam po liczbie stron w procesorze tekstu.
    • @violetta nie, jakoś nie widzę tego
    • @Berenika97 Dziękuję bardzo za analizę i docenienie obrazów rozkwitania :). Bardzo dobrze to opisałaś.  To poczucie wyobcowania połączone z tym, że świat dalej płynie i obecność tych zwłok pod krzakiem nie ma żadnego znaczenia.   @Charismafilos No, rozbawiłeś mnie :) Nie pod UJ, ale tam to pewnie faktycznie może być tak brutalnie :)     @APM Dziękuję za te piękne słowa, dodają otuchy. Mam nadzieję, że ten krzew nie jest wysuszony, a jedynie jeszcze nie zdążył otrząsnąć się z mrozów zimy :) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To mnie poruszyło, cieszę się, że do ciebie trafiłam, ale z drugiej, ściskam mocno :)
    • A więc dziś marcowa pełnia, tu wojny, bessy i hossy; A tam pełni Robaczego Księżyca z zaćmieniem losy. – Zaćmienia Księżyca z natury swej towarzyszą pełni, Księżyc się zaćmi, gdy drogi do swego węzła dopełni. Węzły są dwa: „Rahu” – północny – wstępujący, w tym dziś I „Ketu” – południowy – zstępujący. Nazwy zda się mi Bardziej fantastyczne to: „Caput Draconis” – „Głowa Smoka” Oraz przeciwna do niej „Cauda Draconis” – „Ogon Smoka”. I to coś znaczy? Podobno tak, i ja myślę, że anioł wie. Bo wbrew astrologom człowiek, choćby uczony, raczej nie. Nie, nie obserwowałem, bo zasłoniła jasność słońca I szare kotary kłębiących się smutnych chmur tysiąca. Lecz myślę, że szkoda, bo tu cichy kryzys, gdzieś naloty; Ktoś coś powiedział, lub gestem zrobił przykrość i co po tym? Gdy Księżyc Robaczy, i istotnie ziemia odetchnęła. Wciąż się sukniami zieleni i kwiatów nie ogarnęła, Lecz już ptacy w poranki pobudkami jej szczebiocą, Już jejś Marsie z towarzystwem górował, choć poza nocą. Myślę, że prócz ludzkich inne wpływy, osoby i moce Toczą cię ma części globu za wiosenne równonoce. A tam, chociam dziś niezdrów – sił u mnie tak skrajnie niewiele, Jak bywało znów przypłyną i się z Wami podzielę…! . . . Na koniec, przez noc, żeby nie było mi smętnie i łzawo, Przez gałęzie zajrzał mi Księżyc jak Słońce złotem żwawo.   Ilustracja: „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc zagląda przez okno”.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...