Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Co też ludzie powiedzą?
Ich opinie są ważne 
Uśmiechnięty szeroko
Znowu zakładam maskę

Co też ludzie powiedzą
Rośnie stworek gąbczasty
Karmi każdym potknięciem
Wyolbrzymia drobiazgi

Co też ludzie powiedzą
Drżące dłonie i serce
Całe życie pod lupą
Całe życie w rozterce

Co też ludzie powiedzą
Czy się kiedyś wyleczę

I po prostu jak inni

Żyć będę

 

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

to ja, jako ludź powiem Ci, że uśmiechając szeroko, niestety trzeba "się". Ale wiem o co chodzi, więc może napisz:

"uśmiechnięty szeroko" i nie ma problema :)

A co do wiersza - trzeba czasem zrobić coś głupiego (zwariowanego?) i (to najważniejsze) z tą uśmiechniętą twarzą, ale już bez maski popatrzeć wszystkim prosto w oczy ;)))  Pomaga

Pozdrawiam.

Opublikowano

toż życzliwość Marcinie czysta

i to całkiem bezinteresowna

pragną byś był jako artysta

wiersz jak wódkę pił zawsze aż do dna

 

aby wszystko grało w Twym tekście

od metafor po mały przecinek

co powiedzą oj spłynie deszczem

niech zostaną Twe myśli niewinne

:))

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dokładnie, a jest też przysłowie o źble w oku bliźniego i belce we własnym. Wczoraj przeczytałem artykuł o pewnej pani, która na to cierpi. bo na każdej randce znajduje we pierwszej kolejności coś, co od razu zraża ją do faceta i stąd poznałem tytułowe słowo:). Człowiek się uczy całe życie. M
    • @Berenika97 świetnie skrojony klimatyczny tekst  Pozdrawiam 
    • W pierwiastku czasu począłem się ja zabłąkany w przestrzeniach matczynego łona obijałem się cały czas szukając grama uczucia. Abstrakcyjne wydawać się mogą błazny uliczne, lecz sam chodziłem w kufajce po morzu łez, które wylali na mnie inni, szpetni i bez powodzenia. W tym Mickiewiczowym pejzażu bitw pod Monte Casino, i innych pomyłek rodem spod ręki przedszkolaka machałem  dłonią tym, którzy pomoc uznali za niezbędną i puszczałem oko tym, które widniały na plakatach dzikich świerszczy w polu niewyżytych. Brakowało mi fundamentu, grzbietu, na którym decyzje padałyby jak muchy na upale biorąc sobie za plecy nieco finansowego karku.  W tym czasie, pierwiastki dostały atomów, a kosmiczny brzęk różnych stołów, szklanek, okien, domów, mebli, drukarek i innego osprzętu skaranego ludzką ręką niedomagań skrzywionej bani. Tak poszły sobie złe duchy i minęły dni bezpłodne, a teraz siedzę tu i szukam tego właśnie..  pierwiastka czasu.
    • Neony krztuszą się prądem, plują błękitem w kałuże. Po zmroku cienie gubią alibi, a każda brama to niedomknięte akta. Wychodzisz. Twarz w witrynach to zamazany dowód rzeczowy. W przejściach stygną papierosy jak ostatnie zeznania świadków. To miasto nie połyka ludzi. Przeżuwa ich powoli. Puste bilbordy - zaćmione źrenice - handlują znieczuleniem. Wracasz. Za oknami nie gaśnie bezsenność. Nikt nie patrzy.  
    • @Gra-Budzi-ka   Jej pan - też wychowany w Pile, Rzekł: „Luno, poczekaj przez chwilę! Zaraz worek otworzę, Do twej miski nałożę, I skończą się arie niemiłe!”
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...