Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Przykro, że w dwudziestym ósmym roku życia

masz już siwe włosy na skroniach,

ale to nic takiego,

po prostu czas dotknął

dobrze ostrzyżonej głowy,

nie przejmuj się,

proces siwienia przystopuje

na długo przed końcem.

 

Przykro, że ukrzyżowanego Jezusa

zasłaniają ciężkim, starym płótnem,

niech się udusi

pod splotem fioletu,

jakby było mało: gwoździe,

rany, włócznia, cierniowa korona.

Doduszany od ponad dwóch tysięcy lat,

czy jeszcze zmartwychwstanie?

 

Przykro, że stary człowiek jest potrzebny

ławkom w parku, cwaniakom „na wnuczka”,

dzikim turkawkom,

starej szkatułce z duperelami

nieocenionej 

kosztowności wspomnień,

porzucony siedemdziesiątej trzeciej jesieni

zaprzyjaźnił się z powietrzem wolności.

 

 

08.04.2018r.

Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

o wolności pisano już wiele , ta myśl jest do przemyślenia jak i wiele innych przykrości ,ale zawsze warto zatrzymać się nad którąś z nich tą banalną i tą o większym wymiarze - o poranku i nie o poranku , ale akurat tutaj o poranku

pozdrawiam Kredens

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ten wiersz nie jest o wolności, chodziaż to słowo się pojawia. Przemyślę jeszcze. A ponadto o wszystkim (miłości, śmierci, przyrodzie, życiu, ....... ) już pisano.

pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...