Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wielkanocą świąteczną powita nas kwiecień

- kościoły wnet zapełni tłum przeróżnych osób,

pośród których znajdziemy skrzywdzonych od losu

- szukających pociechy w rozmodlonym świecie. 

.

Przybędę też i tacy, co to w ciągu roku

nie są uczestnikami niedzielnych mszy świętych.

Dla tych wystarczy obraz, jaki zapamięta

sąsiad lub przełożony w pamięci swej mroku.

.

Opublikowano

Niektórzy w Wielkanoc idą do kościoła ze święconką po prostu dlatego, że taki jest stary, ludowy zwyczaj.

Inni może wierzą, że jest to najważniejszy dzień w roku na pójście do kościoła, bo jeśli nie poświęcą koszyczka, to przez cały rok będzie ich męczył głód lub choćby niedostatek?...

A czy są tacy, którzy robią to na pokaz? Nie przypuszczam. Świętoszki pokazowe raczej chadzają do kościoła co niedziela.

  • 9 miesięcy temu...
Opublikowano

To jest właśnie zabawne. Przez cały rok u nas w kościele tylu ludzi, ile miejsc w ławkach, nie więcej. A jak jest święcenie pokarmów to nagle walą drzwiami  i oknami całe rodziny,  że szpilki by nie wetknął. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma mój ulubiony- "Misery"
    • @Łukasz Jurczyk   Narrator - żołnierz elitarnej piechoty lekkiej. Mógł swobodnie obserwować pole bitwy ze swojej perspektywy, ponieważ nie był "zamknięty" w falandze. Złote rydwany Persów, nie robią na nim wrażenia - wywołują jedynie „pustkę”. Wydaje się, że popadł w apatię i egzystencjalne zmęczenie. Widzi mocne obrazy bitwy - "koń z poderżniętym gardłem" - jak metafora samej wojny, mechanizm, który raz wprawiony w ruch, toczy się dalej, mimo że życie już z niego uciekło. "Czarne brody, ludzkie oczy" - to moment, w którym wróg staje się człowiekiem, a "brat z procą, który płacze" - to odarcie wojny z mitu odwagi.   Podkreśla ważną rolę Aleksandra - "Król wrócił z krzykiem - płomień .." - jego strategiczna decyzja "uratowała zwycięstwo".   Metafora łuku, który pęka, idealnie podsumowuje moment załamania się armii Dariusza. Ale nie ma tu radości z wielkiego zwycięstwa Aleksandra.   Zakończenie - „Koniec bez słów” - jest bardzo wymowne - sugeruje, że o prawdziwej wojnie nie da się opowiedzieć - można ją tylko przemilczeć.   Falanga tnie morze piasku. W huku bębnów kruszy się imperium.    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Dekaos Dondi Nieszablonowo, taki obraz w obrazie. 
    • @Migrena   Piękny, intymny wiersz, który dzieje się na granicy biologii i metafizyki. Świetne metafory - moje ulubione to - „Imię pod językiem”- to piękny obraz - imię ukochanej osoby staje się czymś fizycznym, co można smakować, co gasi pragnienie. „Miejsce w oddechu” - sugeruje, że miłość zmienia fizjologię - oddychanie robi przestrzeń dla drugiego człowieka.   Miłość jest jedyną siłą zdolną do zmiękczenia rzeczywistości. Kiedy pojawia się „ty”, twardy beton i wrogie spojrzenia innych przestają mieć moc raniącą. Wiersz kończy się „ciszą, w której mieści się wszystko”. Słowa stają się zbędne, bo wszystko zostało powiedziane samym byciem obok siebie.   Każdy obraz jest jak przestrzeń zrobiona dla kogoś, kto jeszcze nie przyszedł. Niezwykle czuły i subtelny. Bardzo mi się podoba!  
    • wykreślone koślawce  ze szpitala fartuchów wiązanych  znalazły żółty papier  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...