Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

domy- pudełka jak klatki dla ptaków

z jednym oknem na przodzie

wklęśniętym

a serca z papieru markotnie szeleszczą

ściskiem marszczenia

pompują strumień życia

któremu w takich okolicznościach

bliżej do arytmii

 

zapał- jak nadzieja ulotna 

jednego trzyma w pionie

drugiego opuszcza

i już nic nie potrzeba

wystarczy adres i szarość duszy

 

aż do śmierci towarzyszą

tylko to co piękne i dobre

(chwila nieuwagi)

ucieka

dokąd tak pędzi przed siebie

mija domy ulice ludzi

 

nie może znieść dwuznacznego wzroku

przewrotnego języka

fałszywego kroku

 

jesteś panem swej radości

dlaczego jej nie zatrzymasz?

 

 

 

Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Bardzo ładny tekst, bardzo Mnie się podoba! 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Świetne, prawie mi szeleszczą w uchu! Gloria!

No i na koniec takie fajne zawiązanie pytaniem. Prowokujące do myślenia i własnego morału postawienia.
 

Zdrowia życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję za pozytywny odbiór wiersza.:)

Zamysł się sprawdził ,to dobrze że usłyszałeś szeleszczenie. Przekaz trafił.

Pozdrawiam :)

 

 

 

Opublikowano

Coś mi się spodobało w tym wierszu, przykuło. Ale jest jak dla mnie, troszkę ulotny, nie do końca wiem, czy łapię:) 

Ja to sobie układam tak, że ludzie są pozamykani w swoich domach jak klatkach

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

to jakby o stabilizacji?

'Serca z papieru' dwojako, jako takie słabe (?) albo papier jako banknot. Pozamykani w swoich pozornych luksusach, pozamykani na świat i przyrodę, gubimy to co w tytule.

 

Jedynie trochę mi ten koniec nie gra w takiej formie. Bo jeżeli wiersz jest dezaprobatą zamknięcia się, to myślę, że trzeba by wylecieć za uleciałą radością i ją złapać. Bo jeśli ją zatrzymać np. na skraju okna, to znaczy - być wciąż w tym samym miejscu. MaksMaro, tak sobie gdybam, może źle interpretując cel. Pozdrawiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Adres i szarość duszy to za mało, aby życie było piękne, a nawet stabilne, ono jest wtedy tylko zgorzchniałe, ale sami dopuszczamy latami do tego stanu. Pozamykani na różne sposoby, niekoniecznie w domach, przecież nikt nie siedzi całe życie w domu, bardziej chodziło mi o umysł i nastawienie do innych ludzi. Więcej nie mogę na razie powiedzieć, ale idziesz dobrym tropem. Dziękuję za czytanie, jeżeli zatrzymałaś się nad wierszem, to się cieszę.

:)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak, nie odczytuję tego jako zamknięcie w 4ścianach, ale zamknięcie siebie na świat. Choć ten adres ściąga bardziej w temat nieruchomości:) no chyba, że chodzi o ruchomość - ciało - jako adres duszy:) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jacek zablokował temat, widzę że emocje buzują, możemy przenieść dyskusję, proponuję temat: Zamach na człowieczeństwo - kto?, gdzie?, kiedy? :)))))

 

A piosenki nie słuchaj, to tylko dodatek.

 

Opublikowano

Pomyślę później nad wierszem, póki co muszę się stabilizować ;) utwór pewnie znałaś, jeśli nie tym lepiej :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97ja to jestem prosty chłopak ze wsi i na żartach się nie znam :))) pozdrawiam 
    • @Toyer   Bardzo ciekawy pomysł z personifikacją nadziei i szczęścia. A "zmartwiony ojciec" i "ciążowe humory" nadają tej poetyckiej metaforze życiowego realizmu. Koniec przynosi piękne, wyczekiwane ukojenie. Dobry rytm Świetny pomysł na utwór. :)
    • "O tempora! O mores!" = "O czasy! O zwyczaje!" - refleksja autora nad tym, co obecnie wyczynia się w internecie i w mediach społecznościowych... "O tempora! O mores!"   Wcale nie błahe, lecz ponadczasowe poruszam w swych wierszach idee nie nowe. A że ośmielam się wśród kwasu powodzi, poruszać sprawy, o które się godzi? Problemy, które rozważam tak licznie, rzadko poprawne są politycznie. Chcę zgodę czynić i rękę podaję, A wiersz na końcu z morałem oddaję. Jednak wystarczy, że w wierszu poruszę Patriotyzm i wiarę – bo więcej nie muszę. Wtedy internet w swym chamstwie czasami, w ogóle nie liczy się z obelgami. Warto niekiedy zadać pytanie: „Co tu się dzieje, panowie i panie?” Zrozumcie, kochani, proszę mi wierzyć, Pytam z kulturą, nie żeby ośmieszyć. Zresztą wy sami już dobrze wiecie, Co się wyczynia w tym internecie... Kończąc refleksją zapytam od nowa: Czy można szaleństwu temu podołać?
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Leszczym   Fantastyczny kawałek literatury! Od razu uderza w nim ten gombrowiczowski klimat. To trafna , groteskowa diagnoza rzeczywistości. Twój tekst to bezwzględna, a przy tym zabawna wiwisekcja mechanizmu „ robienia wielkiej „figury” z totalnego „figuranta”. Próba ulepienia sukcesu wyłącznie z motywacyjnych haseł i zerowego budżetu to uniwersalne podsumowanie realiów branży rozrywkowej i współczesnego tworzenia celebrytów na siłę. A motyw książek, które powstały wbrew pierwotnym założeniom to już wisienka na torcie. Najlepsze komedie i paradoksy pisze samo życie, zwłaszcza gdy intencje twórców całkowicie rozjeżdżają się z efektami. Świetny tekst! Przeczytałam z przyjemnością!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...