Stary_Kredens Opublikowano 27 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2018 ogień lubię ujarzmiony zwłaszcza zimą na kominku gdy pląsa przycicha a ty go podsycasz no cóż raczej podsycałeś zadrapania duszy nie gasną choć nic ich nie podsyca ale miłość przygasa gaśnie odchodzi tak to się mówi a potem wybucha na nowo zresztą kto wie może już tylko ujarzmiony ogień kochamy bo nie rani w namiętności nie spala lecz czy w pełni pozwala żyć 5
beta_b Opublikowano 27 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2018 Nie znam odpowiedzi ale lubię Twój świat i Twoje wiersze, bb
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 27 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2018 (edytowane) Witam - też kocham ujarzmiony ogień w kominku - a wiersz przemawia i to jego plusem. Czy nie powinno być w kominku. Miłego wieczoru ci życzę Edytowane 27 Lutego 2018 przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
azk Opublikowano 28 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2018 Oo. Jakoś mi to wczoraj umknęło. Myślę, że i ogień i namiętności potrzebują dopływu paliwa. I jedno i drugie trzeba pilnować aby nas nie spaliło na popiół. Z czasem łatwiej nam o drewno do kominka, niż pokarm dla serca. Pozdrawiam :)
jan_komułzykant Opublikowano 28 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2018 w opanowanym ogniu więź tli się ciepłem w spokój pachnący tobą kożuch gorący ruszt nasz piec ciepły przytulny wiersz Pozdrawiam
Bolesław_Pączyński Opublikowano 1 Marca 2018 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2018 Fajny wiersz. Przytulny kącik, kominek i płonący w nim ogień pobudza nasze marzenia. Z pozdrowieniem:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się