Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wydmy

Ogromna Sahara, piaskowe wydmy zmieniające swe kształty i miejsce. Raz są tu, innym razem paręset metrów dalej.

 - Czy to na pewno one? Oczywiście. 

 - Ciii... – Posłuchajmy, co mówią.

Oto  jedna z nich  opowiada historię wody, która była twarda jak głaz.

– Niemożliwe – zasyczało suche podłoże.

– Ależ, jak najbardziej wiarygodne - przekonywała je hałda gorącej, „sproszkowanej” ziemi.

Nadeszły afrykańskie ciemności.

– O rany,  znowu wylezie z nory ten rudzielec i będzie się mądrował – zajęczał malutki kopczyk.

– Mówiłyście coś o mnie? – zapytała samiczka liska zwana Psikutką, która rzeczywiście stanęła na swych krótkich łapkach, niszcząc doszczętnie niewielki wzgórek.

– No co tak milczycie?

– Nie chce nam się  gadać,  a i najbardziej zainteresowaną tobą, właśnie rozdeptałaś  - odpowiedziała wielka góra, gorącego jeszcze piachu. Po czym zamknęła sypiące się powieki i zasnęła, jak jej siostry.

Pustynne liski

– Takie to to nietrwałe a mądrzy się – piuknęła  fenniczka i podrapała za lewym uchem.

– Wyłaź skorku, bo mi przeszkadzasz, poza tym za dwa dni będę musiała dłubać pazurami w moim kanaliku słuchowym  wyciągając po kolei twoje nędzne cielsko.

Owad, pełen strachu, opuścił ciepłe schronienie i poszedł w siną dal.

– Hej, panie ładny, wstawaj! –  wrzasnęła do męża. – Ja sama mam starać się o posiłek? Żarty chyba, czas na polowanie.

Z przytulnego gniazdka wyjrzały oczka, zaraz po nich pokazał się czarny nosek.

– Już moment - powiedział, ziewając, samczyk.

Nagle pojawił się wiatr. Liski  skierowały kosmate pyszczki w jego stronę. Zamilkły. Wiedziały, że on dbał o pustynny ład, ostrzegał, bywał sprzymierzeńcem, ale i pogromcą. Zwierzęta znały różne jego oblicza. Czuły więc szacunek z domieszką respektu.

- Witamy pana – powiedziały cicho.

- Hej, hej – zawył władca Sahary. – Na co macie ochotę?

- Oj, zjadłoby się tłustego chrząszcza – pisnął mąż Psikutki.

- Podano do stołu – powtórnie zawyło wietrzysko i przyniosło ze sobą zapach mięska. – Idźcie za mną.

Liski ruszyły wyprężając małe, zgrabne ciałka. Po chwili ujrzały odkryte gniazdo pełne owadów. Spały.

- Mamy je, dziękujemy panu. - Jednak ich pomocnik już się oddalił, nie usłyszał słów zwierzątek.

- Do roboty – pisnęła samiczka. – Ty z lewej, ja z prawej, otoczymy te lenie – wydała rozkaz ukochanemu.

Pazurki poszły w ruch, otumanione ofiary nie miały szans na ucieczkę. Słychać było tylko chrzęst rozrywanych pancerzyków i mlaskanie.

Nadchodził poranek. Zaraz skwar zaleje pustynię, ale na szczęście liski spały w swojej norce.  Śniły o nowej nocy.

Taka jest właśnie Sahara i jej zasady.


Koniec.

 

Justyna Adamczewska

 

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Justyna Adamczewska (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Deonix_ Dziękuję za tak uważne odczytanie.  Cieszę się, że odnalazłaś w tym wierszu kawałek siebie.  Miło mi też, że powtórzenia nie przeszkadzały, a wręcz stały się częścią rytmu. Serdecznie Cię pozdrawiam. :))
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję za komentarz i podobanie.  Serdecznie pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Ooo, jest klimat w tym wierszu, ciekawe zestawienia, skłaniają do obmyślań :)  Parę chochlików do poprawki: 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Mam podobny punkt widzenia do Peela (a przynajmniej - długo miałam). Też jak dotąd za bazę przeżyć duchowych (sacrum) miałam te fizyczne (profanum).   Ale ostatnio miałam sen... Sen, w którym widziałam jezioro, błękitne i lustrzane, piękne jezioro! Ono było w moim rodzinnym ogrodzie. Dookoła był szron, chociaż było lato.  A ja w pewnym momencie baaardzo chciałam do niego wejść. Ale się bałam.  Nie wiedziałam, jak bardzo jest głębokie. Pytałam o to moich bliskich, ale nikt mi nie chciał na to pytanie odpowiedzieć,  więc tylko lekko nastąpiłam na płowe trawy, które uginały się na brzegu, ale tam nie było wyraźnej granicy, po prostu trawa stopniowo stawała się częścią jeziora. I wtedy się obudziłam. A po chwili zdałam sobie sprawę, że seks przestał być dla mnie mistycznym przeżyciem, że to, czego mi naprawdę obecnie brakuje, to woda i przygoda.  No i poczułam się z tym źle. Poczułam się źle, bo nagle sacrum się oddzieliło się od profanum, jak dotąd mój erotyzm wydawał mi się czymś zacnym, wielkim i wzniosłym, a tu nagle... Trach!... I nie ma tego czaru! I myślę sobie, co ja w tym seksie widziałam, przecież to takie odzwierzęce, niskie, piwniczne i przyziemskie (choć podniecające i przyjemne), skąd ta fascynacja?! Ale zaczęłam wracać do siebie, do swojego bentosowego, mulistego, sexy bagna :) I jest mi z tym raz dobrze, raz źle... Boże, czym to życie mnie jeszcze zaskoczy? Jakie granice jeszcze przekroczę, czego jeszcze doświadczę, niekoniecznie realnie, ale w tej swojej dziwnej głowie?... Ufff...    Sorry za ten elaborat, ale od dawna mnie męczyło i musiałam się komuś wygadać, no i padło na Ciebie :)  A po lekturze Twojego wiersza czuję, że jeszcze mnie dopadną jakieś filozoficzne rozkminy :D   Pozdrawiam :)    Deo 
    • @Gosława From now on: I am David, David Tolibowski ;)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • W katedrze lasu robię się mała i gubię ego w milionie igieł. Las przetrwał tyle mrozów i suszy, tak nieugięty. Ja tak nie umiem. Każda tu mrówka ma drogę do domu i każda paproć - prawo do życia. I od wiek wieków szemra strumyczek, mech w leśnym rymie lekko kołysa. Katedra lasu uczy pokory, gdy świerk wysmukły z niebem się wita. W konarach słychać trel leśnych ptaków, w witrażach liści słońce przebija.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...