Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Siłą tego wiersza jest konsekwentnie poprowadzona metafora erozji – utrata siebie dokonuje się tu nie przez gwałtowny cios, lecz przez cierpliwe wypłukiwanie. Finał nie szuka efektownej puenty; "po prostu mnie topisz" brzzmi tym mocniej, że po całym narastaniu obrazów pozostaje już tylko bezradna prostota.
    • Ten wiersz świadomie składa się z okruchów pamięci, powiedzonek i dziecięcych rymowanek, dzięki czemu przypomina językowy kolaż bardziej niż klasyczną lirykę. Najciekawsze jest to, że spod pozornego rozgadania wyłania się melancholia za światem, w którym wpis do pamiętnika i list znaczyły więcej niż kolejne powiadomienie.
    • Zderzenie gwary z polszczyzną literacką nie jest tu ozdobą, lecz sposobem pokazania, że najgłębsze uczucia mają własny, odziedziczony język. Powtórzenie "Taky jo mom / tak mam" brzmi jak dziecięce zaklęcie przeciwko przemijaniu – proste, a przez to wyjątkowo poruszające.
    • Wiersz przypomina serię błysków pamięci i katastrofy – kolejne obrazy nie układają się w opowieść, lecz w krajobraz po pęknięciu wspólnoty. Zestawienie "Horynia" z Heraklit jest ryzykowne, ale intrygujące, bo otwiera tekst na refleksję o czasie, w którym nawet pytanie "Będzie lepiej?" pozostaje bez bezpiecznej odpowiedzi.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...