Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kocham Cię, gdy wychodzisz zza ogromu wielkiego monstrum przykrytego zielenią 

kiedy jesteś najwyżej, gdy krąży wokół Ciebie swiat,

mrużenie oczu sprawia przyjemność, czujesz, ze każdy chce na Ciebe spojrzeć, choc może - odwraca wzrok,

gwałtownym ruchem ucieka od Ciebie

nie gotowy na Twoje piękno 

przez chwile zamroczony widzi gwiazdy, lecz po chwili znowu jesteś

jasne,

najjaśniejsze,

Zawsze będziesz

mimo, że najpiękniej wyglada Twój upadek.

Opublikowano

Ave sol:) 

Jeśli chcesz, żeby to był bardziej wiersz, to troszkę poćwiartuj w kolumny, choćby jak to robisz na końcu. Możesz troszkę pokombinować nad formą i ujęciem tego troszkę bardziej poetycko. Jeśli chcesz.

Jest tu jakiś zalążek, z tymi spojrzeniami, mrużeniem, gwiazdami-mroczkami itd., choć coś mnie i uwiera, to całe pierwsze zdanie, jeśli mam być szczera. 

 

I z tym 'zawsze' na końcu nie jestem pewna, ponoć się kiedyś wypali, jak każda gwiazda. Ale wiersz, jak to niedawno tu napisano, to nie musi być wykład popularno-naukowy. Pozdrawiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A, ok, widzę, że w warsztacie też jest ten wiersz i wg komentarza, chodzi o zachód słońca - a ja zinterpretowałam jako widok spadającej gwiazdy...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Ten utwór to niezwykle poruszające połączenie surowej terminologii medycznej z kruchą intymnością. Odchodzisz od tradycyjnych, „gorących” metafor miłości na rzecz obrazu miłości jako interwencji ratunkowej, która przywraca człowieka do życia z egzystencjalnego wychłodzenia.   Rzeczywistość jest wroga, zimna i odarta z emocji. Samotność jest tu fizycznym zimnem, które sprawia, że dusza „przecieka przez palce”. Dzień jako "przemoczony mundur" - codzienność jest ciężarem, walką, z której wraca się przemokniętym i wyczerpanym.   Miłość to coś, co pozwala mechanizmom życiowym znowu działać. "Termofor dla duszy" - podmiot mówi - „nie chciałem być niczym więcej” – to rezygnacja z "siebie" na rzecz czystej użyteczności dla drugiego człowieka. Słowa kochanej osoby nie mają „brzmieć ładnie”. Mają ratować życie, przywracać krążenie, być jak defibrylator dla „ciszy, która dostała rozrusznik”. Wiersz dotyka współczesnego aspektu - relacji budowanej na odległość - „obecność – nawet przesyłana światłem ekranu – przywraca krążenie - prawdziwa bliskość nie potrzebuje fizycznego dotyku, by zacząć leczyć. W wierszu miłość jest odruchem bezwarunkowym - czymś tak naturalnym i koniecznym jak oddech czy bicie serca, dlatego podmiot liryczny boi się „nazw”, bo one „obniżają temperaturę”. Definiowanie uczuć często je spłyca lub szufladkuje. Zakończenie wiersza to triumf życia nad marznięciem. „Karta wypisu ze świata mrozu” oznacza, że proces leczenia dobiegł końca. Spotkanie z drugą osobą nie jest już „interwencją” w stanie ostrym, ale powrotem do normalności. „Tętno miarowe” - to najpiękniejsza deklaracja miłosna w tym klinicznym świecie - oznacza spokój, bezpieczeństwo i pewność, że organizm (i dusza) znowu chce żyć.   Bardzo piękny tekst o pięknej miłości.         
    • big mountain creek to już równina nic się tam nie dzieje i nic nie zaczyna co to spokój się uczy wielka dziedzina Allah też już zęby połamał
    • Jak ta Zoja jajo zatkaj
    • "  Czy to słowik tak śpiewa —                 swej wybrance?      Nie wiem — płatek kwiatu jest —                w mojej filizance..."   Nasz świat, to ten, który kochamy. Dlatego może być w nim tyle piękna, ile go pragniemy w serce schować.  Piękne, delikatne, bardzo kobiece strofy. Za to  wielbię kobiecość, a to podobno niemodne, nic nie poradzę.Pzdr
    • Ful. Ohydna Wiki. Wandy hol, uf!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...